Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Avia Świdnik chce zatrzymać Wisłę Pulawy, derbowa kolejka w III lidze

Najbliższy weekend w III lidze lubelsko-podkarpackiej będzie wyjątkowy. Drużyny z obu regionów zagrają tylko między sobą i w efekcie kibice będą świadkami kilku ciekawych meczów derbowych.
Na Lubelszczyźnie na pierwsze miejsce wysuwa się spotkanie Wisły Puławy z Avią Świdnik. Początek w sobotę o godz. 17. Na wiosnę drużyna Mariusza Sawy jest komplementowana ze wszystkich stron i trudno się temu dziwić. Łukasz Giza i spółka wygrali siedem spotkań z rzędu, zazwyczaj z łatwością rozbijając swoich przeciwników. Szczęście dopisało "Dumie Powiśla” tak naprawdę jedynie w meczu ze Stalą Mielec, który gospodarze wygrali 2:1. W minionej serii puławianie jeszcze poprawili skuteczność i rozgromili GKS Bogdanka II aż 7:1. W sumie w rundzie rewanżowej Wisła zdobyła już 27 goli. Druga drużyna w klasyfikacji najskuteczniejszych – Stal Sanok, uzbierała zaledwie 15 bramek. Dodatkowym smaczkiem sobotniego spotkania będzie fakt, że trenerzy obu zespołów bardzo dobrze się znają. – Jesteśmy z Tomkiem Wojciechowskim kolegami, ale nie będzie miało to znaczenia w sobotę. My chcemy znowu wygrać, a rywale jako pierwsi chcieliby nas zatrzymać. Moim zdaniem trzy najbliższe mecze mogą zdecydowanie przybliżyć nas do II ligi – mówi Mariusz Sawa, który będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. Problemem "żółto-niebieskich” może być natomiast zmęczenie. Piłkarze ze Świdnika ze względu na udział w Pucharze Polski od dwóch tygodni grają po dwa mecze w tygodniu. Tak było również w minioną środę, kiedy Avia wygrała w finale okręgu lubelskiego z Janowianką 4:1. – Mimo duże tempa będziemy przygotowani na 100 procent. Wisła gra najlepszą piłkę w tej lidze, ale jeżeli nie pozwolimy przeciwnikom na zdobycie bramki w pierwszej połowie, to będziemy mieli szansę ich powstrzymać – przekonuje obrońca Patryk Grzegorczyk. Bardzo ważne spotkanie rozegrają również Podlasie i Chełmianka. Jeżeli gospodarze przegrają po raz szósty z rzędu, to mogą spaść na 11 miejsce w tabeli i niebezpiecznie zbliżyć się do strefy spadkowej. Tym bardziej, że drużyna z Łęcznej dopisze do swojego konta trzy punkty za mecz z Olendrem Sól. Zawody w Białej Podlaskiej byłyby szczególne dla Artura Bożyka, który teraz reprezentuje "biało-zielonych”. Niestety 35-letni obrońca nie wystąpi z powodu kontuzji. W niedzielę duży krok w stronę utrzymania może też zrobić Stal Poniatowa. Ale warunek jest jeden – drużyna Tomasza Jasika musi wygrać u siebie z Tomasovią.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama