Po dwóch remisach z rzędu lider III ligi lubelsko-podkarpackiej będzie chciał rozpocząć nową serię zwycięstw. Problem w tym, że w sobotę o godz. 17 Wisła Puławy zagra z bardzo niewygodnym rywalem – Karpatami Krosno.
W pierwszej rundzie drużyna Mariusza Sawy poległa na Podkarpaciu aż 0:3. Zresztą w poprzednim sezonie też nie potrafiła wygrać z tą drużyną. W Puławach zawody zakończyły się remisem 3:3, a w Krośnie było 3:2 dla gospodarzy.
„Duma Powiśla” ma trochę kłopotów kadrowych. Na pewno dzisiaj nie zagra Sebastian Orzędowski, który będzie pauzował za nadmiar żółtych kartek. Pod znakiem zapytania stoją też występy Kamila Beszczyńskiego i Tomasza Bednaruka.
Obaj po meczu z Izolatorem narzekali na zdrowie. Decyzja dotycząca ich występu będzie ważyła się do ostatniej chwili.
– Czy Karpaty są trudnym przeciwnikiem? Teraz każdy takim jest. Jesteśmy liderem i wszystkie drużyny przyjeżdżają do nas, żeby „bić lidera”. W pierwszej rundzie przegraliśmy w Krośnie dosyć gładko, dlatego zrobimy wszystko, żeby się udanie zrewanżować – twierdzi Jacek Magnuszewski, asystent trenera Sawy.
Karpaty nie grają tylko dla siebie, ale również dla Izolatora, który ciągle liczy na prześcignięcie Wisły w tabeli.
– Zdajemy sobie sprawę, że chłopaki z Izolatora mocno ściskają za nas kciuki. Szczegółowo poinformowali nas o tym, jak gra nasz najbliższy przeciwnik. Wiemy, że w Puławach nikt jeszcze nie wygrał, ale chcemy to zmienić. Nic nie musimy, gramy już na luzie.
A dodatkowo dla kilku moich graczy to doskonała okazja, żeby się wypromować – powiedział rzeszowskim „Nowinom” drugi trener Karpat Grzegorz Raus. Jedynym problemem ekipy z Podkarpacia jest kontuzja Bartłomieja Buczka, który nabawił się jej w meczu Regions Cup z reprezentacją LZPN.
W najbliższy weekend dojdzie też do kilku spotkań istotnych dla układu w dolnych rejonach tabeli. Jednym z nich będzie mecz w Przemyślu, gdzie w niedzielę o godz. 13 zagra Chełmianka. Zwycięstwo „biało-zielonych” pozwoliłoby im mocno odskoczyć od strefy spadkowej.
Na to samo liczą rezerwy GKS Bogdanka w Poniatowej, które zagrają w sobotę o godz. 17. Ciekawie powinno być także w Białej Podlaskiej, gdzie o tej samej porze Podlasie zmierzy się z Avią.
Komentarze