Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

GKS Bogdanka II spadła z III ligi, Chełmianka się uratowała

Nikt nie spodziewał się przed sezonem, że rezerwy GKS Bogdanka mogą walczyć o utrzymanie w III lidze. Tymczasem słaba runda jesienna wcale nie była przypadkiem. Równie kiepsko „zielono-czarnym” szło na wiosnę. I ostatecznie po sobotnim remisie z Partyzantem Targowiska (2:2) przynajmniej na razie piłkarze Mirosława Kosowskiego pożegnali się z trzecim frontem.
Łęcznianie w spotkaniu z Partyzantem nie mieli za wiele do powiedzenia. Gdyby do przerwy gospodarze przegrywali 0:3 to nie powinni mieć do nikogo żadnych pretensji. Było jednak tylko 0:1 po trafieniu Karola Wójcika, który pokonał Łukasza Witkowskiego strzałem po „długim rogu”. W 54 min w sytuacji sam na sam z bramkarzem GKS znalazł się Artur Wierdak, ale ją zmarnował. W odpowiedzi szansę na wyrównanie mieli miejscowi, ale także nie potrafili wpisać się na listę strzelców. Kolejna kontra zespołu Mirosława Kality przyniosła im jednak drugiego gola. Wierdak tym razem wykorzystał stuprocentową okazję i łęcznianie znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. 120 sekund później nadzieje przywrócił jednak Kamil Oziemczuk, który minął jednego rywala i „po ziemi” trafił na 1:2. Na kilkanaście minut przed ostatnim gwizdkiem Tomasz Ryczek celną główką doprowadził do remisu. Później obie ekipy miały kilka szans, ale klarowniejsze zdecydowanie należały do drużyny z Targowisk. Świetnie bronił jednak Witkowski, który uratował remis dla GKS. W minionych rozgrywkach ekipa z Łęcznej uplasowała się na drugim miejscu (65 punktów), a rok wcześniej była jedną lokatę niżej (52 „oczka”). Teraz z dorobkiem zaledwie 37 punktów spada z III ligi. Ostatnia szansa dla łęcznian to utrzymanie Motoru Lublin na drugim froncie. – Bardzo martwi nas ten spadek i na pewno w przyszłym tygodniu porozmawiamy o sytuacji drugiej drużyny. W tym wypadku jest ona jednak przede wszystkim zapleczem dla pierwszego zespołu, gdzie mogą się ogrywać zdolni juniorzy i wyniki nie są aż tak istotne. Czy mimo to trener Kosowski może się obawiać o swoją posadę? Ciężko w tej chwili powiedzieć – powiedział prezes GKS Bogdanka Artur Kapelko. GKS Bogdanka II – Partyzant Targowiska 2:2 (0:1) Bramki: Oziemczuk (59), Ryczek (79) – Wójcik (24), A. Wierdak (57). GKS: Witkowski – Rusiecki, Klajda, Kazimierczak, Żukowski (65 Tymosiak), Jabłoński (46 Ryczek), Iwanicki, Stępień, Michalak, Stachyra, Oziemczuk. Partyzant: Krawczyk – Sokół, Konrad, Zych, Słaby, Ginalski (65 Płonka), Fryc, Łanucha, Borowczyk, A. Wierdak, Wójcik (82 Remut). Żółte kartki: Iwanicki, Stachyra – Fryc. Sędziował: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska). Widzów: 100.
Rzutem na taśmę Chełmianka zapewniła sobie utrzymanie w III lidze. Podopieczni trenera Waldemara Wiatra pokonali Tomasovię 1:0, ale musieli też liczyć na korzystne rezultaty innych meczów. „Biało-zieloni” mieli nadzieję, że Podlasie urwie punkty Unii Nowa Sarzyna. Tymczasem pomoc przyszła od GKS Bogdanka II, który tylko zremisował u siebie z Partyzantem 2:2. I w efekcie ekipa z Chełma wyprzedziła drużynę Mirosława Kosowskiego o jeden punkt i uniknęła spadku, z którym będą musieli się pogodzić łęcznianie. Od pierwszego gwizdka spotkania w Chełmie dominowali jednak gospodarze. „Niebiesko-biali” w końcówce sezonu wyraźnie zgubili gdzieś formę i zupełnie nie przypominali zespołu z początku rundy. Już w 36 minucie Marek Grzywna zdobył gola po strzale głową dosłownie z metra. Sędzia liniowy tej bramki nie uznał, bo najpierw zasygnalizował zagranie ręką, a później twierdził, że gracz gospodarzy był na pozycji spalonej. Protesty miejscowych na nic się jednak zdały i nadal mieliśmy bezbramkowy remis. Tuż po przerwie kibice z Chełma wreszcie mogli odetchnąć z wielka ulgą. Marcin Kasperek uderzył z kilkunastu metrów tuż przy słupku i dał swojej drużynie upragnione prowadzenie, które przy remisie GKS Bogdanka II z Partyzantem dawało „biało-zielonym” utrzymanie. W kolejnych fragmentach nadal przeważali gospodarze i dwukrotnie byli bardzo bliscy powiększenia swojego prowadzenia. Po przechwycie w środku po trzech szybkich podaniach w sytuacji sam na sam znalazł się Sylwester Zdunek, ale chyba przestraszył się goniącego go rywala i fatalnie skiksował. Później tuż przed końcem regulaminowego czasu gry groźnie z rzutu wolnego uderzał Sławomir Tatysiak. Ostatecznie „biało-zieloni” dowieźli korzystny rezultat, ale dobre wieści przyszły również z Łęcznej, gdzie GKS II zremisował swoje spotkanie. – Bardzo się cieszymy, że w Chełmie zostaje trzecia liga, bo naprawdę nie zasłużyliśmy na spadek. Pod kreską byliśmy tylko raz przez cały sezon, przed tygodniem. Mieliśmy mnóstwo okazji, żeby zapewnić sobie pozostanie w III lidze dużo wcześniej, ale je marnowaliśmy. Mam jednak nadzieję, że to będzie dobra nauczka i że w kolejnych rozgrywkach się to nie powtórzy – mówi trener Waldemar Wiater. Chełmianka – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:0 (0:0) Bramka: Kasperek (53). Chełmianka: Ciołek – Dyczko, Słomka, Grzywna, Tywoniuk, Wójcik (88 Gregorowicz), Knot, Wieczorek, Miksza (70 Bala), Kasperek (60 Postój), Zdunek (72 Tatysiak). Tomasovia: Bartoszyk – Banaś (15 Jakubiak), Chwała, Nowosad, Skiba, Wawryca (80 Kaniewski), Słotwiński, Stefanik, Baran, Kusiak, Kulas (60 Kozyra). Żółta kartka: Nowosad (Tomasovia). Sędziował: Robert Podlecki (Lublin). Widzów: 650. Przed meczem Avii Świdnik ze Stalą Sanok kibice gospodarzy na pewno nie spodziewali się wielkich emocji. W końcu obie drużyny nie miały już o co grać. I zgodnie z przypuszczeniami z boiska wiało nudą, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Najlepszą sytuację w całym meczu miał Andrzej Danielak, który znalazł się sam przed bramkarzem rywali. Próba lobu okazała się jednak niecelna i kibice nie obejrzeli ani jednego gola. Teraz „żółto-niebiescy” dostaną 10 dni wolnego. Wszystko wskazuje też na to, że w przyszłym sezonie w barwach Avii nie zagra Radosław Muszyński, który z powodu kontuzji zakończy przygodę z piłką. Avia Świdnik – Stal Sanok 0:0 Avia: Gieresz – Bednarek, Lewczuk, Grzegorczyk, Kubiak, Sadło, Kamiński (75 Sikora), Jeleniewski, Iracki, (85 Filutowski), Danielak (89 Stępniewski), Kiedrzynek (60 Kasprzak). Stal: Ziemba – Sumara, Łuczka, Zarzycki, Zajdel, Ząbkiewicz, Węgrzyn, Tabisz, Nikody, Czenczek, Niemczyk (62 Sobolak). Sędziował: Łukasz Strzępek (Rzeszów). Widzów: 200. Unia Nowa Sarzyna – Podlasie Biała Podlaska 3:0 (0:0) Bramki: Juda (54.), Kocur (80.), Stręciwilk (90.) Unia: Napieralski – Kot, Federkiewicz, Bartnik, Reptak, Bigas, Kocur (90 Szafran), Wtorek, Stręciwilk (90 Pieróg), Juda (78 Telka), Bednarz (86 Łuczak). Podlasie: Wasiluk – Litwiniuk (59 Chalimoniuk), Jędrzejuk, Staszczuk, Bojarczuk, Maksymiuk, Jesionek, Leśniak (59 Mirończuk), Sobiczewski, Gawroński, Hołoweńko. Sędziował: Tomasz Jagieła (Krosno). Widzów: 250.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama