Łukasz Maciec odniósł kolejne zwycięstwo. Podczas Wojak Boxing Night w Rzeszowie bokser Paco Lublin pokonał Chorwata Zorana Cveka.
• Jak oceni pan sobotnią walkę?
– To nie był mój najlepszy dzień. Mimo to zdecydowanie wygrałem ten pojedynek, chociaż miałem spory kryzys w trzeciej i czwartej rundzie.
• Zoran Cvek wtedy jeszcze mocniej podkręcił tempo...
– Bo to bardzo dobry przeciwnik. On jeździł po całej Europie i bił się z naprawdę dobrymi rywalami.
• Przy poprzednich walkach Władysław Maciejewski miał do pana sporo pretensji o brak realizacji założeń taktycznych. Jak było tym razem?
– Teraz było znacznie lepiej. Dużo boksowałem lewą ręką, na czym w sobotę bardzo mi zależało. Jestem jednak przekonany, że stać mnie na znacznie lepsze walki.
• W Rzeszowie było sporo kibiców z Lublina.
– I czułem ich wsparcie. Wszystkim dziękuję za wiarę w moje możliwości.
• A kiedy będą mieli okazję zobaczyć pana w Lublinie?
– Myślę, że w listopadzie lub grudniu. Wtedy ma być organizowana gala boksu zawodowego, na której będę bronił mistrzowskiego pasa.
• Jakie ma pan plany na najbliższe tygodnie?
– Chcę trochę odpocząć. Nigdzie nie jadę, bo postanowiłem spędzić ten czas z moim synkiem. Przez ostatnie pół roku praktycznie bez przerwy trenowałem, co spowodowało, że jestem mocno zmęczony. Do zajęć wrócę w połowie lipca, bo we wrześniu najprawdopodobniej będę miał kolejną walkę.
Komentarze