Opener 2011: Prince zaczarował Gdynię
Gdy Alter Art ogłosił, że w tym roku zagra w Gdyni Prince, można było usłyszeć, że to podstarzała gwiazda popu, że jego koncerty to bardziej show niż muzyka. Ale Prince udowodnił, że jego czas jeszcze nie minął.
- 03.07.2011 15:41
Dowód? Dziesiątki tysięcy fanów z całego świata, którzy skakali i bawili przez ponad dwie godziny. I prawdziwa muzyka, zamiast efektów specjalnych, fajerwerków i disco-dancingu (tylko podczas Purple Rain było confetti). Ubrany w złoty kostium Prince nawet na chwilę nie pozwolił, by na płycie było spokojnie. Był bardzo wymagający. Flirtował, improwizował i porywał publiczność gitarowymi solówkami. Tryskał wyśmienitym humorem. - Zapalcie światło, chcę ich widzieć. Chcę widzieć Polskę - krzyczał co chwilę. Publiczność razem z nim odśpiewała największe hity - Kiss i ponad 11-minutową wersję Purple Rain. - Będę teraz długo śpiewał, bo uwielbiam tę piosenkę - przepraszał przed wykonaniem swojego największego hitu. Na koniec były cztery porywające bisy.
Polska zwariowała na punkcie Prince\'a, Prince oszalał na punkcie polskiej publiczności - tak można w skrócie opisać sobotni występ gwiazdy światowego popu.
- Dał z siebie wszystko. Z zaangażowaniem uczestniczył w koncercie i miał doskonały kontakt z publicznością. Zaskoczyło mnie to, że zagrał nie tylko swoje największe hity, ale pokazał się z ambitniejszej strony, improwizował - mówi Marta Panas, która przyjechała z Lublina do Gdyni tylko po to, by zobaczyć Prince\'a na żywo.
Nie zawiódł też kultowy Primus, który zagrał przed Princem. Wirtuozi basowego grania zaskoczyli humorystycznymi tekstami, a frontmen żartował ze sceny. - To ekscytujące grać tu po raz pierwszy. Nareszcie mogłem zjeść prawdziwe pierogi z kapustą - stwierdził.
Po koncertach był moment dla organizatorów, którzy podsumowali 10 lat Open\'er Festival. - Dziękuje, że z nami jesteście - powiedział Mikołaj Ziółkowski, szef Alter Art i po chwili zaczął odliczanie. Na niebie wybuchły fajerwerki. Z półtoragodzinnym opóźnieniem odbył się inny wyczekiwany koncert - Big Boi. Mimo to ludzie byli cierpliwi. Zespół zaczął grać około 2-giej w nocy, a zabawa trwała do białego rana.
W niedzielę zobaczymy m.in. The Strokes, The Wombats i M.I.A, znaną z nagrania ścieżki dźwiękowej do filmu \"Slumdog. Milioner z ulicy\".
Relację z Heineken Open\'er Festival 2011 możecie śledzić również na stronie MMTrójmiasto: Open\'er 2011 na żywo
Reklama













Komentarze