Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Tour de France: Robocopy odeszły do przeszłości

Rozmowa z Tomaszem Jarońskim, dziennikarzem Eurosportu.
• W sobotę wystartował startuje Tour de France. W poprzednich latach \"Wielka Pętla” charakteryzowała się pojedynkami Lance Armstronga z resztą świata. Teraz będzie podobnie, ale w rolę Armstronga wcieli się Alberto Contador. – A w rolę Ullricha Andy Schleck. Tour de France ma to szczęście, że od wielu lat jest bezpośrednim starciem dwóch wielkich osobowości. Kiedyś pasjonowaliśmy się starciami Armstronga z Janem Ullrichem, a teraz zanosi się na starcie Contadora z Andy Schleckiem. Ale przestrzegałbym przed przypisywaniem zwycięstwa któremuś z tych dwóch zawodników. Kolarstwo to sport bardzo nieprzewidywalny i jeden słabszy dzień może zakończyć marzenia o końcowym sukcesie. Brakuje mi w Tour de France zdecydowanych, pełnych polotu ataków. Bardzo często już po pierwszym tygodniu rywalizacji jest znany zwycięzca, a reszta peletonu zachowuje się, jakby nie chciała wygrać. Z drugiej strony należy się cieszyć, że poziom wyrównał się, a my nie oglądamy już wyścigu \"robocopów”. • Contador nie jest \"robocopem” nafaszerowanym clenbuterolem? – Niczego mu jeszcze nie udowodniono, więc nie można go posądzać o doping. Jednak sytuacja jest idiotyczna, bo co będzie, jeśli Trybunał Arbitrażowy ukarze go dyskwalifikacją? Wtedy wszystkie jego sukcesy z ostatnich miesięcy zostaną mu odebrane. Nie rozumiem tej sytuacji. Przecież, jeżeli Contador nie startowałby w Giro d\'Italia, to ten wyścig miałby zapewne zupełnie inny przebieg. Takie zachowanie wypacza wynik sportowy. Przecież nie można wszystkiego ograniczać tylko do prostego równania matematycznego. Z drugiej strony, ten brak jednoznacznej reakcji sprawia, że skłaniam się w stronę tego, że Contador zostanie uniewinniony. • Tegoroczny Tour de France będzie wolny od dopingu? – Tego nikt nie wie. W ostatnim czasie afer dopingowych było już znacznie mniej, więc można przypuszczać, że będziemy oglądać \"czysty” wyścig. Jestem pewien również, że organizatorzy dołożą wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo kolarzom. Śmierć Woutera Weylandta podczas Giro d\'Italia podziałała na wyobraźnie wszystkich osób związanych z tym sportem. • Gdzie rozstrzygnie się tegoroczny Tour de France? – On zawsze rozstrzyga się powoli. Pierwsza selekcja nastąpi w Pirenejach, a do ostatecznych rozstrzygnięć dojdzie w Alpach. Tym razem dużego znaczenia nie powinna mieć jazda indywidualna na czas zaplanowana na przedostatnim etapie. Nie jest ona zbyt wymagająca, dlatego nie spodziewam się tu zbyt dużych różnic. • Jaką rolę we Francji odegrają Polacy? – W tym roku będzie ich trzech i wszyscy ścigają się w barwach Liquigasu. Maciej Bodnar będzie odpowiedzialny za rozpędzanie peletonu, Maciej Paterski może dostać pozwolenie na ucieczki, a Sylwester Szmyd będzie pomagał w górach Ivanowi Basso. Sytuacja może się zmienić, jeżeli okaże się, że Włoch jest w słabszej formie. Wtedy Szmyd może dostać wolną rękę, zabrać się do jakieś ucieczki i powalczyć o etapowy sukces. • Ale Szmyd nie jest zawodnikiem, który umie wygrywać... – Na pewno nie jest w stanie walczyć w klasyfikacji generalnej. Jednak stać go na wygranie któregoś z etapów. Należy pamiętać, że będzie mu o to bardzo trudno i że musi mieć sporo szczęścia. Byłoby miło przeżywać podobne emocje do tych, których w 1993 r. dostarczył nam Zenon Jaskuła. • Po zakończeniu Tour de France oczy całego kolarskiego świata zostaną zwrócone w kierunku Polski... – Tour de Pologne startuje już 31 lipca. Będzie to historyczny wyścig, bo po raz pierwszy od wielu lat zobaczymy w nim tak wielu Polaków. Jest to spowodowane tym, że w Tour de Pologne oprócz reprezentacji Polski może wystąpić ekipa CCC Polsat Polkowice. Myślę, że ta drużyna skupi się na walce o klasyfikację generalną. Z kolei nasza kadra narodowa jest złożona z młodych kolarzy, którzy przy każdej nadarzającej się okazji będą próbowali załapać się do jakieś ucieczki.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama