Dzisiaj o godz. 16 na boisku przy ul. Kaniowczyków treningi przed nowym sezonem rozpocznie Wisła Puławy. Trener Mariusz Sawa będzie miał ciężki orzech do zgryzienia, bo do pierwszego spotkania w II lidze pozostały zaledwie… trzy tygodnie.
Piłkarze z Puław nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek po trudnej rundzie wiosennej. Dzięki temu, że udało się przełożyć ostatni ligowy mecz z Polonią Przemyśl Łukasz Giza i spółka mieli... 11 dni urlopu.
Szkoleniowiec "Dumy Powiśla” chciałby wzmocnić swój zespół czterema, pięcioma zawodnikami, którzy stanowiliby o sile drużyny. Rozmowy cały czas trwają i jest duża szansa, że kilka nowych twarzy pojawi się już na pierwszych zajęciach.
Kilku graczy na pewno pożegna się też z najlepszym zespołem III ligi lubelsko-podkarpackiej. W najbliższą środę puławianie mieli rozegrać mecz kontrolny, z GLKS Nadarzyn.
Z powodu kłopotów organizacyjnych i finansowych tego klubu spotkanie nie dojdzie jednak do skutku. Zamiast meczu zawodnicy Wisły rozegrają wewnętrzną gierkę. Pierwszym testem będzie za to zaplanowany na najbliższą sobotę w Pęcławiu sparing z Wisłą Płock.
Wisła nie będzie miała wielkiego problemu z wypełnieniem limitu dwóch młodzieżowców w podstawowym składzie, jaki obowiązuje na boiskach II ligi. Pewniakiem do gry wydaje się środkowy obrońca Rafał Kursa.
Utalentowanej młodzieży w Puławach nie brakuje, ale akurat wymogów nie spełniają już Maciej Wójtowicz i Piotr Stachurski, którzy w ubiegłym sezonie wiele razy wybiegli w pierwszej jedenastce.
Komentarze