Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W zmiażdżonym aucie Ryszard wołał: Andżelika! Ewelina!

Jechali powoli, mijali Straszęcin. Nagle przed nimi pojawił się rozpędzony mercedes. Ewelina krzyknęła. Rysiek odruchowo skręcił w lewo. Próbował ocalić siostrę i narzeczoną...

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama