Jak wypadli testowani przez Wisłę Puławy piłkarze w meczu z Wisłą Płock? Najlepiej zaprezentował się Rafał Loda. Trenerzy Mariusz Sawa i Jacek Magnuszewski są zdecydowani na pozyskanie tego 23-letniego obrońcy, który może występować zarówno na lewej, jak i prawej stronie defensywy.
Konrad Nowak ze względu na kontuzję łydki zagrał z Wisłą Płock tylko 10 minut (Paweł Buczkowski)
Poza tym na angaż w "Dumie Powiśla” mogą liczyć: Rafał Wiącek, Mateusz Olszak i Patryk Romaniuk. Innych klubów będą musieli za to poszukać Michał Protasewicz i Konrad Tarkowski. Mikołaj Skórnicki jedną nogą też jest już zawodnikiem drużyny z Puław.
– Sobotni sparing służył nam praktycznie wyłącznie do testów nowych zawodników. Mimo to mieliśmy całkiem niezłe momenty. Szukaliśmy przede wszystkie bocznego obrońcy i naprawdę byliśmy zadowoleni z postawy Rafała Lody. Jeżeli dogadamy się w kwestiach finansowych to na pewno do nas dołączy.
To samo dotyczy Wiącka i Olszaka. W kwestii tego drugiego musimy się jednak porozumieć z Lechem Poznań, bo chcemy go wypożyczyć – zdradza drugi trener Wisły Jacek Magnuszewski.
I wychodzi na to, że to może być koniec transferów do ekipy z Puław. – Jeżeli trafi się okazja pozyskania jakiegoś dobrego gracza to chętnie z niej korzystamy. Nie mamy jednak zamiaru szukać kogoś na siłę.
Głównym celem poszukiwań była linia obrony. Jesteśmy zadowoleni z tego, jak prezentują się pomoc i atak. Zresztą Rafał Wiącek to piłkarz bardzo uniwersalny. Może występować w środku, po bokach, czy jako wysunięty napastnik. Jest też bardzo waleczny i na pewno bardzo się nam przyda – dodaje trener Magnuszewski.
Wisła zwycięstwo nad swoja imienniczką z Płocka okupiła jednak kilkoma kontuzjami. Największego pecha miał chyba Wiącek, bo szybko doznał urazu. 31-latek pojawił się na murawie po przerwie, ale musiał opuścić boisko w 70 minucie, bo w jednym ze starć w powietrzu zderzył się głowami z przeciwnikiem.
– Pojawiła się krew i nie było szans, żeby kontynuował grę. Myślę jednak, że nie będzie musiał pauzować i szybko wznowi treningi. Na drobne kontuzje narzekali również po meczu w Pęcławiu: Łukasz Giza i Konrad Nowak.
Ten pierwszy ma problem z łokciem, a drugi z łydką. Konrad też nie nagrał się za dużo, bo po 10 minutach musiał zejść z murawy. To jednak nic poważnego, po prostu nie chcieliśmy ryzykować niepotrzebnie jego zdrowia – mówi kierownik Wisły Ireneusz Rybicki.
W najbliższą środę Wisła rozegra drugi mecz kontrolny, a rywalem będzie Stal Rzeszów. W sobotę z kolei dojdzie do spotkania naszych dwóch drugoligowców: "Dumy Powiśla” i Motoru Lublin.
Komentarze