Konrad Czerniak w niedzielę rozpocznie rywalizację w mistrzostwach świata w pływaniu, które odbywają się w Szanghaju. Dla zawodnika Wisły Puławy będzie to drugi występ na tak dużej imprezie. Dwa lata temu w Rzymie najlepiej spisał się na 50 m stylem dowolnym, gdzie zajął 11 lokatę.
• Jak przebiegały przygotowania do zawodów w Szanghaju. Najpierw w planach było zgrupowanie w Hiszpanii, później treningi w Chinach...
– Zgrupowania przebiegły bez zbędnych przeszkód. Gijon na północy Hiszpanii bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Bardzo dobre miejsce do treningów i wypoczynku. Obóz w Chinach był już nastawiony na aklimatyzacje. Zmianę czasu mam już za sobą i teraz odpoczywamy.
• Czy rzeczywiście musicie tak strasznie uważać na skażoną żywność?
– Trzeba uważać na jedzenie w miejscach publicznych, jeżeli ktoś ma ochotę zjedzenia czegoś na mieście powinien udać się do lepszej restauracji. Pożywienie, które trafia do hotelu jest szczegółowo sprawdzane.
• W ilu konkurencjach ostatecznie weźmie pan udział?
– Ostatecznie wezmę udział w trzech startach indywidualnych: 50, 100 motylkiem, 100 kraulem oraz jeden start w sztafecie 4 x 100 zmiennym.
• Jak prezentują się baseny w Chinach i czy była już chwila czasu, żeby coś pozwiedzać?
– Baseny w Szanghaju prezentują się bardzo dobrze. Mieliśmy okazje trenować na paru obiektach jednak ten główny robi największe wrażenie. Oprócz basenów zbyt wiele nie dało się pozwiedzać. Za to załapaliśmy się na wieczorny rejs statkiem. Niezapomniane wrażenia z tej wycieczki chyba na razie wystarczą, teraz czas na koncentracje i starty.
• Jaka ma pan oczekiwania względem tej imprezy, z jakich wyników byłby pan zadowolony?
– Na pewno priorytetem jest uzyskanie minimów na przyszłoroczne Igrzyska. Chcę mieć to już z głowy i nie martwić się o to. Jeżeli chodzi o wyniki to na pewno rekordy życiowe byłyby mile widziane. Oznaczałoby to, że jestem na dobrej drodze do Londynu.
• Według fachowców największe szanse na finał ma pan na 100 m stylem motylkowym. Podziela pan tę opinię?
– Ciężko się z tym nie zgodzić, w końcu to fachowcy. Żartuje oczywiście, nie chciałbym podważać ich zdania jednak chce powalczyć o przynajmniej trzy finały.
• Jakie plany po mistrzostwach świata, będzie jakiś urlop?
– Zdecydowanie tak. Od razu po MŚ wracam do domu na zasłużony odpoczynek. Po takim ciężkim sezonie muszę wypocząć fizycznie i psychicznie. Dawno nie byłem na dłużej w domu, a to miejsce jest zdecydowanie najlepsze w tej sytuacji.
Komentarze