Piłkarze Avii Świdnik w sobotę rozegrali mecz kontrolny z rezerwami GKS Bogdanka. I podopieczni trenera Tomasza Wojciechowskiego będą chcieli, jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu, bo przegrali aż 3:6. Szczególnie słabo \"żółto-niebiescy” wypadli w pierwszej połowie, którą przegrali 2:5.
– Nie wiem, co myśleć o tej pierwszej odsłonie. Czeka mnie na pewno poważna rozmowa z zawodnikami, którzy wystąpili przed przerwą. Szczególnie z tymi bardziej doświadczonymi. Już po siedmiu minutach gospodarze prowadzili trzema bramkami.
Coś takiego po prostu nie może się już powtórzyć. Kamil Oziemczuk ośmieszył całą naszą linię obrony. Zdaję sobie sprawę, że to dobry zawodnik, ale bez przesady. Na pewno niektórzy muszą zmienić swoje podejście do sparingów. Nie wiem dlaczego, ale część moich zawodników chyba myśli, że ma już pewne miejsce w podstawowym składzie.
Ale do ligi jest jeszcze trochę czasu i sprawa naszej jedenastki jest nadal otwarta – ocenia Tomasz Wojciechowski, który po przerwie wymienił cały skład i Avia spisała się już lepiej. Rezerwowi zmazali plamę z pierwszych 45 minut i zremisowali z rywalami 1:1.
Po sobotniej porażce wiadomo już również, jacy testowani zawodnicy mogą liczyć na pozostanie w Świdniku. Na pewno dobrze zaprezentowali się: Stefan Kucharzewski (Lublinianka), Sławomir Skorupski (GKS Bogdanka II) i Konrad Takowski (KS Piaseczno).
I działacze właśnie z nimi będą rozmawiali na temat kontraktów. Testów nie zdali za to dwaj Brazylijczycy z Omegi Stary Zamość: Perrin i Raffael i raczej będą musieli szukać sobie innych klubów.
Trener Wojciechowski nadal poszukuje zawodników, którzy mogliby zastąpić Łukasza Kamińskiego i Andrzeja Danielaka.
– To jeszcze nie koniec testów, bo mamy bardzo wąską kadrę. Nadal potrzebujemy kogoś na pozycję środkowego pomocnika i napastnika – dodaje szkoleniowiec "żółto-niebieskich”. Avia w najbliższą środę o godz. 17 w kolejnym meczu sparingowym zmierzy się z Turem Milejów. Spotkanie zostanie rozegrane w Świdniku.
Komentarze