Według wstępnych ustaleń prokuratury zamordowana obok stadniny kobieta z Sandomierza została prawdopodobnie okradziona. 46-latka miała ranę ciętą szyi. Nikogo podejrzanego o morderstwo dotychczas nie zatrzymano.
(pim)
08.08.2011 12:31
Miejsce zbrodni (Marek Pietrzela)
Bialska Prokuratura Rejonowa prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa dokonanego w nocy z soboty na niedzielę na łąkach niedaleko bramy wjazdowej do stadniny koni w Janowie Podlaskim. Dziś wykonana zostanie sekcja zwłok. Ustalenia pozwolą na stwierdzenie, co było przyczyną śmierci kobiety.
- Wstępnie możemy powiedzieć, że kobieta miała ranę ciętą szyi. Nie wykluczamy motywu rabunkowego. Ustalamy okoliczności tego zdarzenia. Przesłuchani zostali już świadkowie. Dla dobra śledztwa nie możemy podawać więcej informacji – ucina Joanna Kozłowska, prokurator rejonowy w Białej Podlaskiej.
Zwłoki 46-letniej kobiety znaleźli w niedzielę o godzinie 6:10 rano pracownicy ochrony. Ciało leżało na łąkach przy al. Krzyształowicza, niedaleko wejścia do stadniny koni w Janowie Podlaskim, gdzie trwały kilkudniowe Dni Konia Arabskiego. Martwą 46-latkę znaleziono przy volkswagenie golfie o numerach rejestracyjnych z Sandomierza.
Komentarze