Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Chełmianka już w trzeciej kolejce wróci na swój stadion

Chełmianka z powodu instalacji monitoringu na swoim stadionie przez kilka pierwszych kolejek miał grać wyłącznie na wyjazdach. Ostatecznie jednak tylko w dwóch meczach podopieczni trenera Waldemara Wiatra wystąpią w roli gości. Bo już w trzeciej serii, kiedy będą walczyli ze Stal Mielec, wrócą na obiekt przy ul. Pułku Szwoleżerów 15.
– Zanosiło się na trudny początek sezonu, ale ostatecznie policja uznała, że mecze ze Stalą i Polonią Przemyśl nie będą spotkaniami podwyższonego ryzyka. Dlatego oba będziemy mogli rozegrać przed własną publicznością. A w tym czasie liczymy, że uda się zamontować kamery i w terminarzu nie będą musiały zachodzić już żadne zmiany – mówi kierownik Chełmianki Krzysztof Zieliński. „Biało-zieloni” swój drugi sezon na trzecim froncie rozpoczną w najbliższą sobotę, meczem z beniaminkiem KS Zaczernie. Przy ustalaniu składu będzie już brany pod uwagę pozyskany ze Stali Poniatowa Jarosław Wyroślak. 24-letni napastnik stracił jednak kilka tygodni przygotowań z powodu kontuzji i nie wybiegnie w podstawowym składzie. Potwierdzony został również inny z nowych graczy – Daniel Krakiewicz, który w ostatnich meczach kontrolnych Chełmianki pokazał się z bardzo dobrej strony. Głównym problemem trenera Wiatra przed inauguracją jest natomiast obsada bramki. – W poważnym sparingu Paweł Szokaluk zagrał tylko przez 45 minut i miał jedną okazję, żeby się wykazać. Z kolei Bartek Porzyc ostatni sezon przesiedział na ławce rezerwowych. Ciągle zastanawiam się, na kogo postawić. Do soboty jest jednak jeszcze trochę czasu – ocenia szkoleniowiec zespołu z Chełma. W rundzie jesiennej kibice nie będą oglądali Kamila Droba i Piotra Wójcika. Obaj zmagają się z kontuzjami kolan. Ten pierwszy w ciągu kilku tygodni powinien rozpocząć lekkie treningi. W przypadku Wójcika okazało się, że więzadła nie są do końca zerwane. Mimo wszystko 20-latek i tak raczej zdecyduje się na operację. – Kamil był w podobnej sytuacji, jak teraz Piotrek i nie zdecydował się na zabieg. Stracił przez to wiele czasu, dlatego namawiamy Piotrka na operację. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to obaj powinni nas wzmocnić na wiosnę – dodaje trener Wiater.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama