Dokładnie po 48 dniach przerwy do walki o ligowe punkty wracają piłkarze z III ligi lubelsko-podkarpackiej. Pierwsza seria gier zostanie rozegrana głównie w sobotę, kiedy odbędzie się aż siedem spotkań. Hitem będzie mecz Stali Sanok z Avią Świdnik.
W niedzielę kolejkę zakończą: Strumyk Malawa i Podlasie Biała Podlaska.
Avia jako jedyny zespół z naszego regionu wymieniana jest w gronie kandydatów do zajęcia czołowych miejsc w tabeli. W tym sezonie ma jednak dominować Podkarpacie. Przede wszystkim Partyzant Targowiska i mimo kilku osłabień Izolator Boguchwała.
Zespół Tomasza Wojciechowskiego na wiosnę dostał od działaczy zadanie zajęcia minimum czwartej lokaty. Mają w tym pomóc solidne transfery w postaci: Stefana Kucharzewskiego (Lublinianka), Konrada Tarkowskiego (KS Piaseczno), Tomasza Tchórza (Polonia Warszawa, Młoda Ekstraklasa) i Sławomira Skorupskiego (GKS Bogdanka II).
Do ligi zgłoszony został jeszcze bramkarz Karol Herda. Ostatecznie szkoleniowiec "żółto-niebieskich” musiał z powodów finansowych zrezygnować z Jacka Tymosiaka, grającego ostatnio w rezerwach GKS Bogdanka.
W ostatnich dniach kilka poprawek w swojej karze dokonały jeszcze Orlęta Radzyń Podlaski. Beniaminek pozyskał trzech kolejnych graczy. Po podpisaniu kontraktów z Łukaszem Sobiechem, Konradem Królem i Jurijem Michalczukiem teraz umową z "biało-zielonymi” związał się Wiktor Borowicki. 28-latek powinien być sporym wzmocnieniem linii defensywnej Orląt.
W ostatnich dwóch sezonach Białorusin był liderem defensywy Pogoni Siedlce w III lidze, która w poprzednim sezonie wywalczyła awans na drugi front. Dodatkowo do gry zgłoszeni zostali również dwaj młodzieżowcy z GKS Bogdanka II: Piotr Herman i Tomasz Tymosiak.
Trener Zbigniew Grzesiak zrezygnował natomiast z usług Pawła Klimkiewicza, który przez trzy tygodnie próbował przekonać do siebie szkoleniowca. Czy to już koniec transferów w ekipie beniaminka? – Mamy praktycznie zamkniętą kadrę i jesteśmy zadowoleni z transferów.
Udało się zebrać 20 wyrównanych zawodników i w przypadku kontuzji, czy kartek nie będzie problemów ze znalezieniem następców. O co będziemy walczyli w tym sezonie? Celem minimum jest utrzymanie, ale wszystko wyjaśni się tak naprawdę w trakcie rozgrywek.
Ciężko powiedzieć, jak zaprezentują się inne zespoły, wierzę jednak, że nasi kibice nie mają się o co martwić – mówi trener Zbigniew Grzesiak.
Drobne powody do niepokoju przed rozpoczęciem rozgrywek mają za to sympatycy Podlasia Biała Podlaska. W środowej wewnętrznej gierce podopieczni trenera Władimira Geworkjana przegrali ze swoimi kolegami z drugiego zespołu 0:1.
W ekipie trzecioligowców zagrał Litwin Donatas Strockis i na pewno zostanie w zespole. Nie wiadomo jednak, czy działaczom uda się załatwić wszystkie formalności do niedzieli.
Komentarze