Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Siarka - Tomasovia 0:0, pechowa porażka Avii Świdnik

W poprzednim sezonie Siarka Tarnobrzeg na 15 meczów u siebie tylko trzy razy straciła punkty. W pierwszym spotkaniu nowych rozgrywek podopieczni Adama Mażysza nie potrafili pokonać Tomasovii Tomaszów Lubelski i już w pierwszych zawodach musieli się pogodzić z remisem.
Siarka - Tomasovia 0:0, pechowa porażka Avii Świdnik
W spotkaniu Siarki z Tomasovią nie brakowało ostrej gry, sędzia w sumie osiem razy upominał piłkarzy
Mecz w pierwszej połowie toczył się w tempie wakacyjnym i kibice mocno się wynudzili na trybunach. Obudził ich na chwilę Norbert Raczkiewicz, który dwa razy próbował zaskoczyć Łukasza Ćwiczaka. Ten drugi był jednak na posterunku. Po zmianie stron sporo było brzydkich fauli i w efekcie sędzia pokazał aż siedem żółtych kartek. Tym razem częściej atakowali też gospodarze. Najpierw jednak Jakub Kwieciński po błędzie Łukasza Bartoszyka nie trafił w bramkę, a później Tomasz Wolan huknął z linii pola karnego nad poprzeczką. Wymarzoną okazję na zwycięską bramkę miejscowi mieli w doliczonym czasie gry. Jacek Rożek okazał się najsprytniejszy w polu karnym Tomasovii, ale z siedmiu metrów uderzył prosto w golkipera przyjezdnych. – Uważam, że bezbramkowy remis nie krzywdzi żadnej ze stron. Ogólnie to był przede wszystkim mecz walki, który obfitował w ogromną ilość fauli, ale taka jest piłka nożna i tak gra Siarka Tarnobrzeg, którą ciężko jest pokonać na jej boisku. Żeby to zrobić, trzeba się wznieść na wyżyny swoich umiejętności. Ja, z gry swojego zespołu jestem zadowolony, a jeden punkt zdobyty na tak trudnym terenie da więcej pewności siebie zawodnikom przed kolejnymi spotkaniami – podsumował zawody w Tarnobrzegu Jarosław Korzeń. Siarka Tarnobrzeg – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:0 Siarka: Ćwiczak – Jakubowski, Jakubiec, Beszczyński, Łuczakowski, Łukawski (65 Krzemiński), Hynowski (77 Duda), Kuranty, Ba-żant (65 Szczepański), Wolan, Kwieciński (77 Rożek). Tomasovia: Bartoszyk – Chwała, Joniec, Nowosad, Skiba, Raczkiewicz, Słotwiński, Kozyra, Wawryca (71 Zatorski), Droździel (80 Baran), Kulas (56 Rejs). Żółte kartki: Jakubowski, Beszczyński, Łuczakowski, Kwieciński, Krzemiński (Siarka) – Chwała, Kozyra, Zatorski (Tomasovia). Sędziował: Piotr Kasperski (Lublin). Widzów: 400. W minionych rozgrywkach mecze Avii Świdnik ze Stalą Sanok kończyły się remisami. W sobotę „żółto-niebiescy” wracali jednak do domów w marnych nastrojach, bo przegrali 0:2. Jeżeli ktoś z kibiców spóźnił się na mecz nawet pół godziny to nie powinien tego żałować. Na boisku nie działo się po prostu nic ciekawego. Oba zespoły chyba zapomniały, że to spotkanie o punkty, a nie kolejny sparing. Jedyna warta odnotowana sytuacja miała miejsce w 40 minucie zawodów. Wówczas po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu pod bramką Stali z bliska uderzał Michał Maciejewski. To powinien być gol, ale Paweł Wilczewski jakimś cudem uchronił swój zespół od starty bramki. Po zmianie stron ożywili się gospodarze i w 56 min wyszli na prowadzenie, kiedy to Mariusz Sumara wyskoczył najwyżej w polu karnym „żółto-niebieskich” i popisał się kapitalnym uderzeniem głową, po którym Łukasz Gieresz musiał wyciągać piłkę z siatki. W kolejnych fragmentach bliżej kolejnego gola byli miejscowi, jednak Fabian Pańko przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem przyjezdnych. Kiedy miejscowi kibice rozpoczynali świętowanie trzech punktów Patryk Grzegorczyk po wrzutce z rzutu rożnego trafił w poprzeczkę, a Bartłomiej Mazurek, który był najszybszy w polu karnym Stali z bliska nie zdołał umieścić piłki w siatce. Stal wyszła za to z kontrą, po której ustaliła wynik meczu na 2:0 po celnym strzale Jakuba Ząbkiewicza. Po końcowym gwizdku goście mieli do siebie sporo pretensji, bo powinni wyjeżdżać z Sanoka przynajmniej z jednym punktem, a wracają z pustymi rekami. – Mieliśmy swoje pięć minut w pierwszej połowie i powinniśmy to wykorzystać. Nie potrafiliśmy jednak zdobyć bramki i w drugiej połowie słono za to zapłaciliśmy – oceniał po zawodach trener Avii Tomasz Wojciechowski. Stal Sanok – Avia Świdnik 2:0 (0:0) Bramki: Sumara (56), Ząbkiewicz (89). Stal: Wilczewski – Tabisz, Łuczka, Zarzycki, Sumara, Ząbkiewicz, Węgrzyn, Kuzicki, Damian Niemczyk (81 Folta), Zdunek (75 Czenczek), Pańko (77 Daniel Niemczyk). Avia: Gieresz – Bednarek, Grzegorczyk, Maciejewski, Paluszek, Sadło (68 Skorupski), Pranagal, Jeleniewski (73 Rusiecki), Kucharzewski (68 Kasprzak), Tarkowski (73 Iracki), Mazurek. Żółte kartki: Łuczka (Stal) – Mazurek (Avia). Sędziował: Michał Ziemba (Rzeszów). Widzów: 400.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama