Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Unia Nowa Sarzyna – Chełmianka Chełm 2:3, \"biało-zieloni\" liderem!

Takiego początku nowego sezonu nie spodziewali się chyba nawet najwierniejsi kibice Chełmianki. Zespół Waldemara Wiatra wygrał drugi mecz wyjazdowy z rzędu. Tym razem „biało-zieloni” pokonali Unię Nowa Sarzyna 3:2, chociaż do przerwy przegrywali 0:2.
Unia Nowa Sarzyna – Chełmianka Chełm 2:3, \"biało-zieloni\" liderem!
W tej sytuacji Daniel Krakiewicz (z prawej) naciskał Krystiana Lebiodę i ten drugi wpakował piłkę do
Co ciekawe w poprzednim sezonie ekipa z Chełma zdobyła na obcych stadionach zaledwie ... 11 punktów. A w minionej rundzie... dwa. Od początku meczu do natarcia ruszyli gospodarze. Pierwsze uderzenie Tomasza Telki obrońcy Chełmianki zdołali zablokować, ale w dziewiątej minucie Bartłomiej Porzyc musiał wyciągać piłkę z siatki po skutecznej dobitce Telki z kilku metrów. W kolejnych fragmentach dominowała Unia i bramkarz gości miał sporo pracy. Podopieczni trenera Wiatra wreszcie odpowiedzieli ładną akcją w 20 min, kiedy Mateusz Tywoniuk uderzał z pięciu metrów, ale Krystian Lebioda zatrzymał piłkę na linii bramkowej. Kwadrans później było 2:0. Ponownie na listę strzelców wpisał się Telka, który otrzymał dobre podanie od Łukasza Stręciwilka, wpadł w pole karne i wpakował piłkę do siatki. Jeszcze przed przerwą kontaktowe trafienie powinien zaliczyć Daniel Krakiewicz, ale zmarnował „setkę”. „Krakers” poprawił się tuż po zmianie stron. W 48 minucie były gracz Górnika Łęczna strzałem przewrotką dał Chełmiance nadzieje na korzystny rezultat. I „biało-zieloni” poszli za ciosem. Krzysztof Fajman dośrodkował w pole karne miejscowych, a tam Krakiewicz naciskał jeszcze Lebiodę, który pod presją... przelobował swojego bramkarza. W efekcie po zaledwie 10 minutach drugiej odsłony mecz zaczynał się od początku. Wyraźnie „w gazie” był jednak zespół z Chełma, a podłamana Unia zupełnie nie przypominała drużyny sprzed przerwy. To Chełmianka dyktowała warunki i non stop zagrażała bramce Stanisława Wierzgacza. Aż nadeszła 72 minuta. Wówczas Marcin Kasperek trafił w poprzeczkę, ale w odpowiednim miejscu znalazł się Fajman i trafił po raz trzeci do bramki Unii. Goście do końcowego gwizdka nie dali już sobie odebrać zwycięstwa. – W pierwszej połowie zostawialiśmy rywalom za dużo miejsca. Dlatego mimo naszej przewagi i dwóch dobrych sytuacji było 0:2. Po zmianie stron było widać, że rozbiliśmy Unię fizycznie. Graliśmy cały czas agresywnie i szybko zrobiło się 2:2. Daniel Krakiewicz strzelił jednego gola, miał też swój udział przy drugim. Ostatecznie wygraliśmy 3:2, ale mogliśmy strzelić więcej bramek. Liczę też, że odwrócenie wyniku z 0:2 na 3:2 powinno pozwolić nam uwierzyć we własne możliwości – przekonuje trener Wiater. Unia Nowa Sarzyna – Chełmianka Chełm 2:3 (2:0) Bramki: Telka (11, 34) – Krakiewicz (48), Lebioda (56-samobójcza), Fajman (72). Unia: Wierzgacz – Mazurkiewicz, Lebioda, Federkiewicz (78 Bąba), Bartnik, Łuczak, Bigas, Oślizło, Wtorek, Stręciwilk (53 Bednarz), Telka. Chełmianka: Porzyc – Siatka, Grzywna, Krzyżak, Kogut, Tywoniuk (89 Postój), Wieczorek, Kasperek, Miksza (80 Dąbrowski), Krakiewicz (71 Wyroślak), Fajman (84 Knot). Żółte kartki: Federkiewicz – Grzywna. Sędziował: Paweł Małodziński (Mielec). Widzów: 350.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama