W całym poprzednim sezonie piłkarze Chełmianki zdobyli 11 punktów na wyjeździe. Na wiosnę wywalczyli tylko dwa „oczka” w gościach. Jednak w obecnych rozgrywkach podopieczni Waldemara Wiatra spisują się nieporównywalnie lepiej.
Chełmianka przed tygodniem ograła Unię Nowa Sarzyna 3:2 (NOWINY)
Kibice „biało-zielonych” mieli uzasadnione obawy przed pierwszymi spotkaniami w nowych rozgrywkach. W końcu zespół trenera Wiatra oba musiał rozegrać na obcych stadionach. O dziwo jednak Chełmianka wygrała z Limblachem Zaczernie oraz Unią Nowa Sarzyna i po dwóch kolejkach przewodzi tabeli III ligi.
Wrażenie robi zwłaszcza wyczyn sprzed tygodnia. Krzysztof Fajman i spółka przegrywali do przerwy 0:2, ale po zmianie stron się nie poddawali. Szybko za sprawą Daniela Krakiewicza zdobyli kontaktowego gola, a później poszli za ciosem.
I ostatecznie pokonali rywali 3:2, dzięki czemu są jedyną drużyną obok Karpat Krosno, która po dwóch spotkaniach ma na koncie komplet punktów. Skąd nagle dobra forma „biało-zielonych” na wyjeździe?
– Po prostu nasza ciężka praca zaczęła przynosić korzyści. Na zajęciach jest stuprocentowa frekwencja, wszyscy solidnie trenują i od razu widać efekty.
To jednak dopiero początek ligi. Wygraliśmy dwa mecze i tyle. Nie ma się, czym podniecać. Trzeba się skupić na kolejnych rywalach – tłumaczy trener Waldemar Wiater. A już jutro przeciwnikiem Chełmianki będzie Stal Mielec.
W minionym sezonie ekipa z Podkarpacia zepsuła obchody 55-lecia chełmskiego klubu i wygrała na stadionie przy ul. 1 Pułku Szwoleżerów 15a 2:1. I teraz gospodarze będą podwójnie zmobilizowani, żeby tamta wpadka już się nie powtórzyła.
W tej kolejce kibice z naszego regionu obejrzą tylko jeden mecz derbowy, ale za to bardzo ciekawy. Jutro o godz. 17 Orlęta Radzyń Podlaski zmierzą się z Tomasovią Tomaszów Lubelski.
Oba zespoły wystartowały bardzo dobrze i mają na swoim koncie po cztery punkty. Dodatkowym smaczkiem spotkania będzie występ w ekipie gospodarzy Jurija Michalczuka. Ukrainiec jeszcze kilka miesięcy temu reprezentował właśnie drużynę Jarosława Korzenia.
„Niebiesko-biali” pożegnali się z nim jednak bez żalu i teraz 30-latek strzela bramki dla Orląt. Po słabym początku nowego sezonu ciężki wyjazd czeka Podlasie. Bialczanie o punkty powalczą na wyjeździe z Izolatorem Boguchwała, który także spróbuje się zrehabilitować za ostatnią wpadkę w Tomaszowie Lubelskim, gdzie przegrał 0:3.
Komentarze