Niezwykle interesująco zapowiada się środowa seria spotkań w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Kolejkę rozpocznie mecz Avii Świdnik z Chełmianką (godz. 15.30). Sporo emocji wzbudza też derbowe spotkanie Podlasia z Orlętami Radzyń Podlaski, które rozpocznie się o 17.
Orlęta po trzech kolejkach mają na koncie siedem punktów i zajmują trzecią lokatę w tabeli. A drużyna Władimira Geworkjana na razie jest jednym z największych rozczarowań, bo może się pochwalić tylko jednym „oczkiem”.
Jak wyliczyła oficjalna strona internetowa klubu pod wodzą białoruskiego trenera Podlasie w 18 spotkaniach wygrało... cztery razy. Mimo wszystko w klubie nie ma tematu zmiany szkoleniowca.
– Trener nie dostał ultimatum, w ogóle nie bierzemy pod uwagę żadnych zmian, jest na to za wcześnie. Nie wydaje mi się również, żeby zawodnicy byli w słabszej formie fizycznej.
Raczej wszystko siedzi w ich głowach. Myślę, że czkawką odbija się nam remis ze Strumykiem. Prowadziliśmy 3:1, a mimo to nie zdobyliśmy kompletu punktów – mówi prezes Janusz Daniluk, który liczy także, że do gry będzie już zdolny narzekający na uraz kostki Łukasz Mirończuk.
Rozpędzone Orlęta mają drobne problemy, bo z powodu kontuzji Marek Piotrowicz i Łukasz Kępa musieli w niedzielnym meczu z Tomasovią poprosić o zmiany. Wszystko wskazuje jednak na to, że będą do dyspozycji trenera Zbigniewa Grzesiaka.
– Spotkanie z Tomasovią to była prawdziwa huśtawka nastrojów. Najpierw my mieliśmy sporo okazji, później rywali mogli przechylić szalę na swoją korzyść, a ostatecznie nam udało się wygrać w doliczonym czasie gry.
W środę czeka nas kolejny ciężki mecz, bo nie dość, że będzie to mecz derbowy to dodatkowo Podlasie będzie chciało przerwać złą passę – przekonuje Zbigniew Grzesiak.
Po ostatnich porażkach w środę spróbują się podnieść dwa kolejne nasze zespoły: Tomasovia i Stal Kraśnik. Obie ekipy czeka jednak trudne zadanie. Gracze Jarosława Korzenia zmierzą się u siebie z wiceliderem z Sanoka (początek i 16), a „niebiesko-żółci” z mocnym Partyzantem Targowiska (17).
Komentarze