Mecz Avii Świdnik z Chełmianką był jednym z ciekawszych spotkań środowej kolejki w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Niestety piłkarze obu ekip nieco rozczarowali. Zawody zakończyły się bezbramkowym remisem, a ciekawych sytuacji i klarownych okazji nie było zbyt wiele.
Przed przerwą zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali goście. Sygnał do ataku już w ósmej minucie dał były gracz "żółto-niebieskich” Daniel Krakiewicz. "Krakers” w dobrej sytuacji posłał jednak piłkę nad poprzeczką.
W 24 min przed szansą na otwarcie wyniku stanął Jarosław Wyroślak, który z kilku metrów uderzał z powietrza, ale Łukasz Gieresz nie dał się zaskoczyć. Po chwili szczęścia próbował jeszcze Mateusz Miksza, ale ponownie bardzo dobrze między słupkami swojej bramki spisał się bramkarz Avii.
Kiedy na zegarze była 34 minuta w dobrej sytuacji ponownie znalazł się Wyroślak, ale zamiast strzelać próbował odgrywać do kolegi. Piłka trafiła jednak do Krakiewicza, a tego w ostatniej chwili zdołał zablokować Michał Maciejewski.
Avia odgryzła się mocnym, ale niecelnym strzałem Damiana Rusieckiego sprzed pola karnego rywali. Zaskakującym strzałem z połowy boiska popisał się również Patryk Grzegorczyk i niewiele brakowało, a Bartłomiej Porzyc wyciągałby piłkę z siatki. Po przerwie dominowali już świdniczanie. Ale nie przełożyło się to na groźne okazje pod bramką Chełmianki.
Porzyc miał sporo pracy, ale odważnie wychodził do dośrodkowań i często wyręczał swoich obrońców. Emocje zaczęły się dopiero w samej końcówce.
Najpierw w 89 min wydawało się, że Damian Paluszek zagrał we własnym polu karnym ręką. Sędzia nie przerwał jednak gry, a Krzysztof Fajman dosłownie z metra uderzył głową obok bramki.
Piłkę meczową mieli też "żółto-niebiescy”. Konrad Tarkowski w 93 min z bliska uderzył po ziemi z pierwszej piłki, ale obok bramki. 21-latek po końcowym gwizdku nie mógł odżałować zmarnowanej okazji. – Mieliśmy jeden dzień mniej na odpoczynek niż rywale, a mimo to prezentowaliśmy się całkiem nieźle pod względem fizycznym.
Zabrakło jednak sił, żeby zagrać na tym samym poziomie całe 90 minut. Mamy osiem punktów po czterech meczach i na pewno jesteśmy zadowoleni z tego dorobku. Szkoda tylko, że nasi kibice nie mogli tego zobaczyć.
Jeździli w poprzednim sezonie do Krosna i nigdy nie było problemów. Tak samo zresztą u nas. Przy dopingu te zawody miałyby zupełnie inną atmosferę – przekonuje trener Waldemar Wiater.
Avia Świdnik – Chełmianka 0:0
Avia: Gieresz – Paluszek, Grzegorczyk Maciejewski, Kubiak, Kasprzak (76 Wróbel), Pranagal, Sadło, Rusiecki (82 Tarkowski), Skorupski (86 Kucharzewski), Mazurek (46 Jeleniewski).
Chełmianka: Porzyc – Siatka, Grzywna, Krzyżak, Tywoniuk Postój (75 Dyczko), Krakiewicz (90 Tatysiak), Knot, Wieczorek, Miksza (76 Bala), Wyroślak (59 Fajman).
Żółte kartki: Grzegorczyk, Skorupski (Avia)
Sędziował: Gerard Żurawski (Mielec). Widzów: 350.
Komentarze