Nie tak miały wyglądać mistrzostwa świata w lekkiej atletyce w wykonaniu reprezentacji Polski. Jedyny medal w Daegu do tej pory zdobył w skoku o tyczce Paweł Wojciechowski.
02.09.2011 15:28
Niestety wielu naszych zawodników zawiodło oczekiwania. W piątek do tego grona dołączył nawet Tomasz Majewski, który zajął w konkursie pchnięcia kulą dopiero dziewiątą lokatę!
Pierwsza próba Majewskiego była całkiem obiecująca. Kula poszybowała na odległość ponad 21 metrów, ale niestety nasz zawodnik nie utrzymał się w kole i ten rzut nie został zaliczony.
Reprezentant „biało-czerwonych” w drugiej próbie uzyskał tylko 20,03 m, a w trzeciej poprawił się minimalnie – 20,18 m.
W efekcie nie udało mu się nawet awansować do ścisłego finału i kolejny z naszych pewniaków do złota musiał się pogodzić dopiero z dziewiątą pozycją.
Wygrał Niemiec David Storl z rezultatem 21,78 m. Tuż za nim uplasował się Dylan Armstrong (Kanada) – 21,64 m, a brąz wywalczył Andrei Michniewicz (Białoruś) – 21,40 m. Na podium nie wskoczył też żaden z Amerykanów.
Postawa Majewskiego to kolejne rozczarowanie dla kibiców z Polski. Wcześniej w Korei Południowej na „pudle” nie stanęli także: Piotr Małachowski, Anna Rogowska, Monika Pyrek, Marcin Lewandowski czy Adam Kszczot.
Ostatnią nadzieją na poprawienie naszego skromnego dorobku medalowego będzie niedzielny finał rzutu młotem kobiet, w którym wystartuje Anita Włodarczyk. Początek o godz. 11.15. W piątek zawodniczka Skry Warszawa w swoim pierwszym rzucie eliminacji uzyskała 71,09 m, dzięki czemu jutro powalczy o medal.
W niedzielę, ostatniego dnia mistrzostw w Daegu, o dobry wynik w sztafecie 4 x 100 metrów powalczy Paweł Stempel z AZS AWF Biała Podlaska. Eliminacje zostały zaplanowane na godz. 12, a finał odbędzie się dwie godziny później.
Komentarze