Meczem piątej kolejki na trzecim froncie było spotkanie w Radzyniu Podlaskim, gdzie tamtejsze Orlęta grały z liderem – Karpatami Krosno. Gospodarze jako pierwsi wpisali się na listę strzelców, ale z kompletu \"oczek” cieszyli się przyjezdni, po wygranej 2:1.
03.09.2011 20:27
W efekcie po dobrym początku rozgrywek drużyna Zbigniewa Grzesiaka poniosła drugą porażkę z rzędu. W środku tygodnia "biało-zieloni” polegli w derbach z Podlasiem 0:3.
Tym razem nie odstawali od rywali, a co więcej byli znacznie groźniejsi.
Więcej zimnej krwi pod bramką Krzysztofa Stężały zachowali jednak zawodnicy Karpat.
Zwyżkuje za to forma zespołu z Białej Podlaskiej. Tym razem Wojciech Hołoweńko i spółka zremisowali na wyjeździe z silną Stalą Sanok.
Chociaż przyjezdni zebrali sporo pochwał to mieli lekki niedosyt, bo mogli pokusić się o zwycięstwo. W konttrowersyjnych okolicznościach bialczanie stracili jednak gola w 80 minucie zawodów.
Po zagraniu z rzutu rożnego we własnym polu karnym faulowany był Litwin Donatas Strockis, ale arbiter puścił grę i Piotr Łuczka wpakował piłkę do siatki.
Bezbramkowy remis z ostatnim w tabeli Limblachem Zaczernie zanotowała Stal Kraśnik. Dla gospodarzy był to pierwszy punkt zdobyty na boiskach III ligi.
Podopieczni trenera Anatolija Ławryszyna i tak po końcowym gwizdku byli jednak zadowolenia z tego wyniku, bo groźniejsi byli gracze z Podkarpacia.
Dobrze w między słupkami "niebiesko-żółtych” spisał się jednak pozyskany w przerwie letniej ze Stali Poniatowa Karol Kurzępa.
Bez punktów do Tomaszowa Lubelskiego wracali z kolei piłkarze Tomasovii. Podopieczni Jarosława Korzenia nie sprostali na wyjeździe Partyzantowi Targowiska i przegrali 1:3.
Komentarze