Wisła Puławy szybko pozbierała się po wysokiej porażce w Siedlcach. W drugim meczu w roli gospodarza \"Duma Powiśla” pokonała Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0. Za tydzień, ponownie w Poniatowej podopieczni Mariusza Sawy zmierzą się ze Zniczem Pruszków.
– O wyniku tego meczu zdecydowało pierwsze 20 minut, kiedy gospodarze dwa razy trafili do naszej siatki. Później spotkanie było wyrównane, a Wisła pilnowała korzystnego wyniku.
Drużyna z Puław wygrała jednak zasłużenie – bardzo trafnie podsumował na konferencji prasowej po zawodach szkoleniowiec gości Tomasz Reginis.
Już po 18 minutach podopieczni trenera Mariusza Sawy mieli na koncie dwie bramki. Najpierw wynik otworzył Rafał Giziński, pewnym strzałem po długim rogu.
Słowa uznania należą się jednak w tej sytuacji także Rafałowi Wiąckowi, który podobnie, jak w Siedlcach bardzo dobrym podaniem otworzył swoim kolegom drogę do bramki. Kilka chwil później na tablicy wyników przy drużynie gospodarzy pojawiła się dwójka.
Bardzo przytomnie w polu karnym gości zachował się Konrad Nowak i po uderzeniu z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.
I na tym tak naprawdę emocje się zakończyły. Chociaż w pierwszej połowie, jeszcze przy stanie 1:0 Łukasz Giza trafił po strzale głową w poprzeczkę.
Świt praktycznie przez cały mecz nie zagroził na poważnie bramce Kamila Beszczyńskiego i ten w drugiej części zawodów porządnie się wynudził.
Po zmianie stron długo gra toczyła się głównie w środku pola. W 70 min przed szansą na trzecie trafienie stanęli gospodarze.
Wzorowa kontra Gizy i Nowaka zakończyła się dobrym podaniem tego pierwszego i strzałem drugiego, ale bramkarz rywali zdołał odbić piłkę na rzut rożny. W samej końcówce prawdziwe wejście smoka mógł zaliczyć Patryk Romaniuk, ale nieznacznie chybił celu.
Bramki: Giziński (7), Nowak (18).
Wisła: Beszczyński – Gawrysiak, Skórnicki, Budzyński, Misztal, Giziński (73 Jabkowski), Mokiejewski, Wiącek, Kozieł (75 Olszak), Giza (90 Romaniuk), Nowak
Świt: Bigajski – Drwęcki (87 Siwek), Gmitrzuk, Sosnowski, Lelujka (46 Jagodziński), Obem, Enow, Strzałkowski (67 Zawiska), Kosiec, Zjawiński, Maślanka (79 Bajera).
Żółta kartka: Gawrysiak (Wisła).
Sędziował: Marek Łukiewski (Olsztyn).
Widzów: 450.
OPINIE PO MECZUTomasz Reginis (trener Świtu)
– Gratulacje dla trenera Wisły. Przespaliśmy pierwsze 20 minut. Później mecz był wyrównany. Wiedzieliśmy, że pułąwianie będą grali wysoką obroną. Nie wiem, czy wszystkie spalone były prawidłowe, ale na pewno było ich za dużo. Nie wiem, czy przy pierwszym golu nie było spalonego.
Mariusz Sawa (trener Wisły)
– Wydaje mi się, że byliśmy zdecydowanie lepsi nie tylko przez 20 minut. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i graliśmy to, co sobie nakreśliliśmy. Wybiliśmy całkiem z rytmu Zjawińskiego i reasumując Świt nie stworzył sobie żadnej klarownej sytuacji. Zagrażał nam tak naprawdę jedynie po stałych fragmentach gry.
Konrad Nowak (piłkarz Wisły)
– Byliśmy zdecydowanie lepsi. W pewnych fragmentach meczu, szczególnie w drugiej połowie trochę się cofnęliśmy. Mieliśmy jednak wynik i chyba taka jest po prostu polska mentalność, że przy dobrym rezultacie trzeba się cofnąć i bronić tego, co się ma. Fajnie, że wygraliśmy 2:0, były jednak okazje, żeby było więcej goli.
Komentarze