Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Posnania Poznań - Budowlani Lublin 33:8

Już w drugim spotkaniu sezonu 2011/2012 Budowlani Lublin doznali pierwszej porażki. Drużyna trenera Andrzeja Kozaka uległa na wyjeździe Posnanii 8:33. W ekipie z LSM zadebiutowali dwaj zawodnicy Czarnych Bytom: Tomasz Wojnowski i Patryk Frątczak, obaj z pierwszej linii młyna.
Posnania Poznań - Budowlani Lublin 33:8
Budowlani Lublin przegrali w Poznaniu z Posnanią 8:33 (BARTEK ŻURAWSKI)
Po wygranej na inaugurację z Orkanem Sochaczew lublinianie liczyli na kolejne punkty. Trener Kozak zdawał sobie sprawę ze stopnia trudności, jaki czekał jego podopiecznych w stolicy Wielkopolski. – Z Posnanią, szczególnie na jej terenie, każdej drużynie gra się bardzo ciężko. Gospodarze zawsze solidnie mobilizują się na każdego przeciwnika – mówił przed wyjazdem szkoleniowiec Budowlanych. Jego obawy nie były bezpodstawne. Pierwsza część spotkania była w miarę wyrównana. Zaczęło się od trzech niecelnych karnych: jednego Wojciecha Piotrowicza i dwóch Mateusza Adamskiego. Po kwadransie górą byli już goście, którzy za sprawą Piotrowicza prowadzili 3:0. Dwie minuty później Adamski wyrównał. Jeszcze przed przerwą kopacz Posnanii dorzucił jednego karnego, a Sebastian Gruszczyński przyłożył na 11:3. – Popełniliśmy za dużo błędów w obronie, w drugiej części oddaliśmy inicjatywę rywalowi. Tomasz Wojnowski i Patryk Frątczak zaprezentowali się dobrze, jak na debiutantów. Na szczęcie uraz Wojtka Piotrowicza nie jest groźny, to tylko skręcenie kciuka – podsumował trener Kozak. Posnania Poznań - Budowlani Lublin 33:8 (11:3) Punkty dla Budowlanych: J. Jasiński 5, Piotrowicz 3. Budowlani: Chróściel (Wojnowski), Pietrkiewicz (Berestek), Król (K. Kędra), M. Kędra (Frątczak), B. Jasiński, Kowal (Banaszek),Niedźwiecki, J. Jasiński, Stelmach, Piotrowicz (Jóźwik), Jabłoński, Skałecki, Psuj, Walaszek ( Łukaszek), Węzka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama