To nie był wielki mecz w wykonaniu Chełmianki, ale podopieczni Waldemara Wiatra zrobili, co do nich należało i pokonali przed własną publicznością Polonię Przemyśl 1:0. Dzięki kompletowi punktów „biało-zieloni” po pięciu seriach gier są wiceliderem III ligi lubelsko-podkarpackiej. Co więcej ekipa z Chełma jest jedynym niepokonanym zespołem.
Znowu bardzo gospodarzom przydał się Daniel Krakiewicz. Piłkarz pozyskany tego lata z rezerw GKS Bogdanka od początku sezonu jest w bardzo wysokiej formie.
Po nieudanych przygodach z Wisłą Puławy i Avią Świdnik 25-latek zdecydowanie odżył w Chełmie.
I w 25 minucie dał próbkę swoich możliwości. Podszedł do rzutu wolnego, około 20 metrów od bramki rywali i uderzył nad murem, a bramkarz Polonii musiał po chwili sięgnąć do siatki.
W pierwszej połowie o mały włos do wyrównania nie doprowadził Paweł Załoga, słynący z potężnych strzałów ze stałych fragmentów gry.
Doświadczony gracz przyjezdnych po takim właśnie uderzeniu, z około 35 m był bliski pokonania Bartłomieja Porzyca, ale ten zdołał odbić bombę przeciwnika.
W drugiej części meczu Chełmianka mogła zapewnić sobie spokojną końcówkę, ale po trójkowej akcji: Mateusz Tywoniuk, Krzysztof Fajman, Marcin Gregorowicz, ten ostatni z pięciu metrów fatalnie spudłował. Przyjezdni osiągnęli zdecydowaną przewagę i do końcowego gwizdka nie rezygnowali.
Brakowało im jednak pomysłu na rozmontowanie szczelnej defensywy „biało-zielonych”. I wynik nie uległ już zmianie. – Po zmianie stron graliśmy na jedną bramkę, ale niestety nie potrafiliśmy dobrze podać. Dlatego nie udało się doprowadzić do wyrównania
Z przebiegu spotkania wcale nie byliśmy jednak gorszym zespołem – ocenia Krzysztof Stefanowski, opiekun drużyny z Przemyśla.
– Jesteśmy zadowoleni tylko z trzech punktów. Z gry na pewno nie. Trzeba jednak pamiętać, że to był nasz trzeci mecz w tym tygodniu.
Porządnie wymęczył nas Mielec, a w środę graliśmy też na trudnym terenie w Świdniku. Było widać po niektórych piłkarzach, że czują w nogach poprzednie kolejki. Jakoś jednak sobie poradziliśmy. Teraz będziemy już grali, co tydzień i na pewno szybko odżyjemy – odparł trener Waldemar Wiater.
Chełmianka – Polonia Przemyśl 1:0 (1:0)
Bramka: Krakiewicz (25).
Chełmianka: Porzyc – Siatka, Grzywna, Krzyżak, Tywoniuk, Krakiewicz (75 Kogut), Wieczorek, Tatysiak (65 Knot), Postój, Miksza (55 Gregorowicz), Wyroślak (69 Fajman).
Polonia: Cisek – B. Jaroch, Bąk, Załoga, Siwy, Łoś (46 Zyga), Gwóźdź, Kazek (70 Kurowski), Gosa, Wanat, W. Jaroch.
Żółta kartka: Bąk (Polonia).
Sędziował: Mariusz Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 900.
Konrad Tarkowski zrehabilitował się za fatalne pudło z końcówki środowego meczu z Chełmianką. Wówczas Avia tylko zremisowała u siebie 0:0. Wczoraj świdniczanie powetowali sobie te straty wygrywając na wyjeździe z zawsze groźną Stalą Mielec 1:0. I jedynego gola zdobył właśnie Tarkowski.
– Mecz był bardzo wyrównany i powiedziałbym nawet, że nasza wygrana była nieco szczęśliwa. Obie drużyny miały swoje sytuacje, ale tylko nam udało się trafić do siatki – ocenia trener „żółto-niebieskich” Tomasz Wojciechowski, który nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Bartłomieja Mazurka.
Jedyna bramka padła już w 21 minucie, kiedy po wzorowej kontrze przyjezdnych idealnym podaniem popisał się Patryk Grzegorczyk.
Piłka trafiła do Tarkowskiego, a ten znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali. I piłkarz pozyskany z KS Piaseczno tym razem z zimną krwią wpakował piłkę do siatki po uderzeniu po długim rogu, z około 10 metrów.
Do końcowego gwizdka Stal naciskała, ale Łukasz Gieresz nie dał się pokonać. Po porażce w pierwszej kolejce ze Stalą Sanok Avia zanotowała czwarty z rzędu mecz bez porażki.
Dodatkowo gracze trenera Wojciechowskiego zajmują obecnie czwartą pozycję w tabeli, z dorobkiem 10 punktów. Kolejnych „oczek” „żółto-niebiescy” poszukają za tydzień w Nowej Sarzynie.
Stal Mielec – Avia Świdnik 0:1 (0:1)
Bramka: Tarkowski (21)
Stal: Daniel – Kołacz, Cichosz, R. Pydych, K. Pydych (80 Wrona), Kołodziej (46 Romanek), Kościelny, Wolański (85 Kardyś), Buczyński (70 Skała), Skiba, Góra.
Avia: Gieresz – Bednarek, Maciejewski, Grzegorczyk, Kubiak, Sadło (70 Kasprzak), Pranagal, Jeleniewski (80 Kucharzewski), Rusiecki (85 Paluszek), Tarkowski (89 Iracki), Skorupski.
Żółte kartki: R. Pydych – Pranagal, Skorupski.
Sędziował: Dawid Wierdak (Krosno). Widzów: 300.
Komentarze