Forma Podlasia wyraźnie idzie w górę. Piłkarze Władimira Geworkjana w środę zlali w derbach Orlęta Radzyń aż 3:0. I do Sanoka pojechali pewni swoich umiejętności. Było to widać od pierwszego gwizdka, bo goście radzili sobie bardzo dobrze. Ostatecznie zawody zakończyły się remisem 1:1.
04.09.2011 18:14
Bialacznie mieli jednak sporo pretensji o okoliczności, w których stracili gola, a także o boisko, jakie zastali w Sanoku.
Już w 10 minucie zawodów Wojciech Hołoweńko minął bramkarza rywali i strzelił w kierunku bramki, ale Michał Zarzycki w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny. Później z dobrej strony pokazał się Sywlester Zdunek, ale jego dwa uderzenia pewnie bronił Adam Wasiluk.
W 34 minucie kibice doczekali się pierwszego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najsprytniejszy w polu karnym okazał się Arkadiusz Maksymiuk i głową skierował piłkę do siatki Stali. W drugiej części spotkania nadal lepsze wrażenie sprawiali gracze Podlasia.
I na 20 minut przed ostatnim gwizdkiem losy meczu powinien rozstrzygnąć Hołoweńko, który tym razem nie trafił praktycznie do pustej bramki. W 80 min miejscowi mogli odetchnąć, bo wreszcie doprowadzili do remisu. Zrobili to jednak w dziwnych okolicznościach.
Najpierw sędzia dopatrzył się mocno naciąganego faulu Rafała Adamiaka. Następnie w polu karnym Podlasia Piotr Łuczka wskoczył praktycznie na plecy Donatasa Strockisa i tylko dlatego wpisał się na listę strzelców.
– Wstyd mi za Sanok. My jedziemy 350 km, a wy nas podejmujecie na twardym, betonowym boisku, na którym nie da się grać, a przy tym jest to ogromnie niebezpieczne. Trzeba było zadzwonić, przywieźlibyśmy trochę wody do polania spalonej słońcem trawy.
Przykro mi to mówić, ale nie szanujecie gości, piłkarzy obydwu drużyn, a także kibiców. Nie dziwcie się więc potem, że macie piłkę taką, jaką macie. A co do spotkania. Na pewno był to wyrównany pojedynek i remis można uznać za sprawiedliwy.
Nie wygraliśmy jednak przede wszystkim dlatego, że jesteśmy młodym zespołem, i ciągle brakuje nam doświadczenia – powiedział po meczu Władimir Geworkjan.
Stal Sanok – Podlasie Biała Podlaska 1:1 (0:1)
Bramki: Łuczka (80) – Maksymiuk (34).
Stal: Wilczewski – Tabisz, Zarzycki, Łuczka, Sumara, Ząbkiewicz (66 Sobolak), Kuzicki, Węgrzyn, Damian Niemczyk (60 Czenczek), Pańko, Zdunek (88 Kuzio).
Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Strockis, Mirończuk, Jędrzejuk, Sobiczewski, Maksymiuk, Leśniak, Komar (58 Adamiuk), Hołoweńko (90 Daniluk), Gawroński (68 Sawtyruk).
Żółte kartki: Komar, Bojarczuk, Wasiluk (Podlasie).
Sędziował: Witold Kwaśny (Ropczyce). Widzów: 700.
Komentarze