Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Tomasovia – Limblach Zaczernie 1:2, Strumyk - Orlęta 0:2

Wstęp za darmo, mecz z ostatnią drużyną w tabeli i... zero punktów. Zamiast pokazać kibicom ładną grę i wygrać efektownie Tomasovia sprawiła swoim fanom wielki zawód, bo przegrała z Limblachem Zaczernie 1:2. To druga porażka z rzędu \"niebiesko-białych”.
Tomasovia – Limblach Zaczernie 1:2, Strumyk - Orlęta 0:2
Kamil Droździel i jego koledzy z Tomasovii przegrali niespodziewanie z Limblachem Zaczernie 1:2 (NOW
A beniaminek wywalczył swój pierwszy komplet punktów w tym sezonie. Co więcej Tomasovia jest obecnie najniżej sklasyfikowanym zespołem z naszego regionu. Podopieczni Jarosława Korzenia zajmują dopiero 12 lokatę w tabeli. Nie ma, co ukrywać, że gospodarze rozegrali najsłabsze spotkanie w obecnych rozgrywkach. – Niektórzy moi piłkarze zachorowali chyba na... tumiwisizm – podsumował na konferencji prasowej po meczu szkoleniowiec Tomasovii. Pierwsza połowa to seria spalonych gości, ale wreszcie za piątym podejściem Tomasz Płonka uniknął ofsajdu, wykorzystał bierną postawę Łukasza Bartoszyka i trafił na 0:1. Po zmianie stron miejscowi wreszcie zaczęli się rozkręcać i w 57 min Ireneusz Baran doprowadził do wyrównania. Wydawało się, że ekipa z Tomasz Lubelskiego pójdzie za ciosem. Tymczasem w 65 min niepilnowany Płonka po raz drugi zaskoczył bramkarza rywali i znowu kibice przecierali oczy ze zdumienia. Do końcowego gwizdka Tomasovia niby starała się wyrównać, ale niewiele z tego wychodziło. W efekcie zasłużona porażka z beniaminkiem stała się faktem. Tomasovia Tomaszów Lubelski – Limblach Zaczernie 1:2 (0:1) Bramki: Baran (57) – Płonka (35, 65). Tomasovia: Bartoszyk – Jarema, Chwała, Nowosad, Skiba, Baran, Słotwiński (82 Piechnik), N. Raczkiewicz, Kozyra, Droździel (69 Wawryca), Rejs (46 Zatorski). Limblach: Kukulski – Polak, Róg, Brogowski, Gilar (83 Stąporski), Ryniewicz, Blim (76 Pilecki), Szyszka, Weres, Bukała (63 Ciuła), Płonka (84 Adamczyk). Żółte kartki: Zatorski – Kukulski, Ciuła. Sędziował: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska). Widzów: 1100. Po dwóch porażkach z rzędu w niedzielę przełamali się piłkarze z Radzynia Podlaskiego. Orlęta pokonały w Łańcucie Strumyk Malawa 2:0. Wreszcie swoje kontro bramkowe otworzył król strzelców minionego sezonu w IV lidze Paweł Pliszka, który zdobył oba gole. Co ciekawe przed tygodniem zawodnicy Zbigniewa Grzesiaka byli wyraźnie lepsi od Karpat Krosno, ale nie wywalczyli w tym spotkaniu ani jednego punktu. Tym razem w pierwszej połowie zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiał Strumyk. I to ta ekipa miała znacznie więcej okazji bramkowych. "biało-zieloni” zdecydowanie wyciągnęli jednak wnioski z ostatniej porażki, bo przed przerwą wykorzystali swoją najlepszą okazję. Tuż przed zmianą stron Paweł Pliszka dostał piłkę od Jurija Michalczuka i z kilkunastu metrów przymierzył do siatki rywali. Gospodarze załamani takim obrotem sprawy na drugą połowę wyszli nieco spięci, co mogli wykorzystać gracze Orląt. Dwa razy pod pole karne zapędził się rezerwowy Piotr Hermann, ale nie zdołał podwyższyć prowadzenia przyjezdnych. Do końcowego gwizdka wynik był sprawą otwartą i zespół z Podkarpacia długo nie rezygnował z desperackich ataków. Musiał jednak spasować w doliczonym czasie gry, kiedy Pliszka po raz drugi wpakował piłkę do siatki. Strumyk Malawa – Orlęta Radzyń Podlaski 0:2 (0:1) Bramka: Pliszka (44, 90+2). Strumyk: Szczybyło – Bieda, Gaca, Skała, Kosztyła (82 Dziedzic), Jandziś, Brudek (75 Solarz), Grad (82 Gaweł), Wójtowicz, Pruś, Szymański. Orlęta: Stężała – Zarzecki (55 Hermann), Nowik, Borowicki, Kuśmirek, Tymosiak, Borysiuk, Leszkiewicz, Pliszka, Król (66 Ptaszyński), Michalczuk (85 Puła). Żółte kartki: Siciarz, Jandziś – Michalczuk, Leszkiewicz Pliszka, Borysiuk. Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość). Widzów: 250.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama