Sporo emocji dostarczył kibicom środowy mecz Stali Stalowa Wola z Wisłą Puławy. Gospodarze prowadzili już 2:0, ale tuż po zmianie stron \"Duma Powiśla” doprowadziła do wyrównania. W kolejnych fragmentach to goście mogli tez pokusić się o kolejne gole. Ostatecznie jednak to ekipa Sławomira Adamusa zgarnęła komplet punktów po wygranej 3:2.
14.09.2011 18:00
Zgodnie z zapowiedziami trenerzy Mariusz Sawa i Jacek Magnuszewski dokonali kilku zmian w podstawowym składzie Wisły. Od pierwszej minuty na boisku zameldowali się: Sebastian Orzędowski i Mateusz Olszak, do tej pory rezerwowi.
Te roszady nie pomogły jednak gościom. W 17 minucie wynik otworzył Wojciech Fabianowski, który wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Kamila Walaszczyka i głową pokonał Kamila Beszczyńskiego. Bramkarz gości miał tym razem sporo roboty, zupełnie odwrotnie niż w spotkaniach ze Świtem i Zniczem.
Już w 24 min mógł ponownie wyciągać piłkę z siatki po uderzeniu z bliska Fabianowskiego i dobitce Białka. W obu przypadkach wyręczyli go jednak obrońcy. Puławianie przed przerwą zagrażali rywalom przede wszystkim po strzałach z dystansu. Szczęścia próbowali Mateusz Gawrysiak, Łukasz Misztal, czy Olszak, ale bez powodzenia.
Kilka chwil później gospodarze po raz drugi cieszyli się z bramki. Tym razem Walaszczyk zaskoczył Beszczyńskiego strzałem z dystansu.
Kiedy obie drużyny szykowały się na przerwę poderwali się przyjezdni i wreszcie ich atak zakończył się sukcesem.
Z kilkunastu merów uderzał Olszak, a piłka odbiła się jeszcze od... Przemysława Żmudy. Były gracz Motoru Lublin utrudnił interwencję swojemu bramkarzowi i ten nie był w stanie złapać piłki.
Po zmianie stron swoje tempo narzuciła drużyna trenera Sawy. Najpierw, w 52 min po strzale Gizińskiego i rykoszecie od jednego z rywali piłka nieznacznie minęła bramkę Stali. 120 sekund później puławianie już się nie pomylili.
Konrad Nowak wykorzystał dośrodkowanie Gizińskiego i celną główką doprowadził do wyrównania. Po chwili mogło być nawet 2:3, ale Łukasz Giza w sytuacji sam na sam z Bartłomiejem Dydo nie potrafił skierować piłki do siatki.
To zemściło się na kwadrans przed końcem, kiedy Tomasz Demusiak dośrodkował idealnie na głowę rezerwowego Michała Skórskiego, a ten ustalił wynik na 3:2.
Stal Stalowa Wola – Wisła Puławy 3:2 (2:1)
Bramki: Fabianowski (17), Walaszczyk (34), Skórski (76) – Olszak (44), Nowak (54).
Stal: Dydo – Demusiak, Żmuda, Walaszczyk, Piątkowski, Horajecki, Fabianowski, Wieprzęć, Turczyn (70 Skórski), Białek (61 Radawiec), Kusiak.
Wisła: Beszczyński – Gawrysiak, Skórnicki, Budzyński, Misztal, Giziński, Orzędowski (82 Wójtowicz), Mokiejewski (61 Wiącek), Olszak (70 Kozieł), Giza, Nowak.
Żółte kartki: Kusiak, Wieprzęć, radawiec – Nowak.
Sędziował: Robert Hasselbusch (Warszawa). Widzów: 400.
Komentarze