Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wisła Puławy - Jeziorak Iława, w sobotę o godz. 11. Pożegnanie z Poniatową?

Wisła Puławy po środowej porażce w Stalowej Woli nie ma się czym chwalić na wyjazdach, bo zdobyła tylko dwa punkty w czterech meczach. Na szczęście w sobotę piłkarze Mariusza Sawy wracają do Poniatowej, gdzie do tej pory byli niepokonani.
Wisła Puławy - Jeziorak Iława, w sobotę o godz. 11. Pożegnanie z Poniatową?
Piłkarze Wisły cieszą się, że szybko dostaną szansę rehabilitacji za porażkę w Stalowej Woli. Na zdj
Tym razem jednak rywalem będzie silny Jeziorak Iława, walczący o czołowe lokaty na drugim froncie. Początek spotkania o godz. 11. Kibice liczą, że uda się podtrzymać zwycięską passę na stadionie przy ul. 11 Listopada, bo ma to być ostatni mecz w Poniatowej. 2 października z Sokołem Sokółka Wisła powinna zagrać już na nowym stadionie w Puławach. – Nie mamy na co narzekać, ale rzeczywiście chcemy już wrócić do siebie. Na pewno w Puławach na mecze będzie przychodzić znacznie więcej kibiców. Nie wyobrażamy sobie, żeby termin oddania stadionu po raz kolejny mógł być przełożony. Poza tym wiadomo, że wszędzie jest dobrze, ale najlepiej w domu – mówi kapitan Wisły Łukasz Giza. Jeziorak ostatnio był wiceliderem II ligi wschodniej, jednak w środę zaliczył poważną wpadkę i przegrał u siebie z Pogonią Siedlce 1:2. Co więcej, za „Dumą Powiśla” przemawia nie tylko jej bilans w roli gospodarza, ale również marna gra rywali na obcych boiskach. Piłkarze Piotra Zajączkowskiego do tej pory mają za sobą tylko dwa takie spotkania, ale nie zdobyli w nich żadnej bramki, zaliczając remis z Garbarnią i porażkę 0:3 z Okocimskim. Patrząc na skład ekipy z Iławy, w oczy rzuca się przede wszystkim Remigiusz Sobociński. Znany z występów w Amice Wronki zawodnik ma już 37 lat, ale nadal potrafi być bardzo groźny. W obecnych rozgrywkach zdobył dwa gole i razem z Wojciechem Figurskim jest najlepszych strzelcem swojego zespołu. Wśród gospodarzy nadal nie będzie można oglądać trójki kontuzjowanych zawodników: Tomasza Bednaruka, Michała Chwiszczuka i Pawła Jakbowskiego. W Stalowej Woli trener Sawa zdecydował, że w pierwszej jedenastce wybiegną Mateusz Olszak i Sebastian Orzędowski. Ze względu na natłok spotkań we wrześniu, teraz zanosi się na kolejne roszady, ale szkoleniowcy „Dumy Powiśla” nie chcą odkrywać kart przed pierwszym gwizdkiem. Do podstawowego składy powinien jednak wrócić Rafał Wiącek. Wisła ma już za sobą w tym miesiącu trzy spotkania i jeszcze trzy do rozegrania. Oprócz Jezioraka i derbów z Motorem, w środę 28 września trzeba będzie walczyć jeszcze w zaległych zawodach z Wigrami Suwałki. – Po meczu ze Stalą mamy spory niedosyt i jesteśmy lekko podłamani. Nie byliśmy gorsi, a nie udało się zdobyć żadnego punktu. Na szczęście szybko pojawia się kolejna szansa, żeby się podnieść i chcemy ją wykorzystać w stu procentach – dodaje Giza.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama