Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kandydat do Senatu RP z zarzutami

Były starosta łukowski startuje jako niezależny kandydat do Senatu RP. Nie przeszkadza mu, że przed kilkoma miesiącami został oskarżony o przyjęcie łapówki i oszustwo przy rozliczeniu wyjazdu służbowego.
Longin Kajka był starostą łukowskim w poprzedniej kadencji. Już jesienią – podczas walki wyborczej – atakowali go przeciwnicy, którzy publicznie zarzucali mu wykorzystywanie środków publicznych do prywatnych celów. Składał nawet doniesienie do policji, że jest zastraszany. Policja umorzyła tamto postępowanie. W ostatnich wyborach samorządowych Kajkę wybrano na powiatowego radnego. Nie wszedł jednak do Zarządu Powiatu. Wiosną tego roku, na polecenie prokuratury, samorządowiec został zatrzymany. Zarzucono mu przyjęcie łapówki i oszustwo. – Byłem zaskoczony, kiedy usłyszałem zarzuty. Absolutna nieprawda z łapówką! To pomówił mnie kierownik referatu – żalił się wtedy radny. Z ustaleń śledczych wynikało jednak, że w marcu 2009 r. jako starosta przyznał swemu podwładnemu nagrodę pod warunkiem, że odda... całe 2090 zł szefowi. W tym samym okresie w karcie pojazdu poświadczył nieprawdę stwierdzając, że samochodem starostwa jechał w celu służbowym, a wtedy podróżował prywatnie. Rozliczając paliwo pobrał nienależne 440 zł. Prokuratura Okręgowa wystąpiła do sądu z aktem oskarżenia. Kiedy do lokalnych mediów trafiła wiadomość, że były starosta startuje w wyborach parlamentarnych, przypomniano też, że podczas zarządzania powiatem Kajka zwiększył jego zadłużenie o około 25 mln zł. Robert Baran, szef komitetu wyborczego, nie kryje oburzenia. – Przeciwnicy polityczni nie szczędzili nam ataków. Najgorzej szkalowali, kiedy trzeba było zebrać podpisy pod rejestracją. Udało się nam zarejestrować. Szef dostał prawie 5 tys. głosów – tłumaczy Baran. Longin Kajka odgraża się, że zechce rozliczyć się z pomówieniami po wyborach. Powiesił w Łukowie baner z napisem \"Stop przemocy politycznej”. – Nie oczekuję współczucia i litości, ale i nie tłumaczę się z pomówień – mówi Kajka. Podkreśla, że w wyborach do powiatu otrzymał 1632 głosy w swoim powiecie. – Czuję się źle w tymi wszystkimi zarzutami prokuratury. Nie ma wyznaczonego terminu rozprawy – dodaje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama