Z informacji przekazanych Interii przez aspirant Karolinę Gmach z Komendy Powiatowej Policji w Turku wynika, że kierowany przez 19-letniego mężczyznę Opel nie ustąpił pierwszeństwa i z drogi podporzkądkowanej wyjechał wprost pod Volkswagena. Na miejsce kolizji wezwane zostały karetka, policja i straż pożarna. Sprawca zdarzenia uniknął mandatu.
Pasażerka Opla trafiła do szpitala. Ratownicy medycznej udzielili też pomocy pasażerce Volkswagena. Pozostałe pięć osób poruszających się samochodami nie wymagało interwencji medyków.
- Tak, rzeczywiście doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu, którym poruszał się kandydat na premiera prof. Przemysław Czarnek (nie był kierowcą). Do zdarzenia doszło z powodu wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę drugiego samochodu. Kierowca ten przyznał się do winy i przyjął mandat. Na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało - napisał Rafał Bochenek, rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości, na portalu X.
- Wszystko jest okej. Nikomu nic się poważnego nie stało. Dzięki refleksowi kierowcy samochodu, którym podróżowałem, uniknęliśmy gorszych następstw - powiedział za to Przemysław Czarnek w rozmowie z Onetem.
Wcześniej Czarnek wziął udział w spotkaniu z wyborcami w Kaliszu. I przedstawił na nim trzy pierwszej punkty programu, który w 2027 roku ma poprowadzić PiS do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych, a jego wynieść na stanowisko premiera Polski. Są to: podniesienie drugiego progu podatkowego do 180 tysięcy złotych rocznie przy wspólnym rozliczeniu, wyjście z ETS i projekt Srebrna Pracy zakładający, że pierwsze 2500 złotych miesięcznego przychodu z pracy seniora będzie zwolnione ze składek i podatków.

Komentarze