Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

GKS Bogdanka – Polonia Bytom 2:1, Nildo ma już na koncie 10 goli

GKS Bogdanka pokonał na własnym boisku Polonię Bytom 2:1. Zrobił co do niego należało i tyle. Bo sam mecz na pewno nie nikogo nie mógł zwalić z nóg. Ale i tak \"zielono-czarni” wspięli się na drugie miejsce w tabeli.
GKS Bogdanka – Polonia Bytom 2:1, Nildo ma już na koncie 10 goli
Stały fragment pod bramką gości. Z prawej Wallace Benevente, przytrzymywany przez Lukasa Killara. Z
Przed meczem dużo czynników przemawiało za zwycięstwem gospodarzy. Niskie miejsce rywali w tabeli bytomian, 120 minut w środę w Pucharze Polski, zatrzymanie przez CBA drugiego trenera, słaba pozycja pierwszego szkoleniowca i do tego jeszcze rezygnacja wiceprezesa. Jednak po pierwszym gwizdku to wszystko zeszło na dalszy plan. W składzie gospodarzy nastąpiła jedna zmiana. Pauzującego za kartki Michała Renusza zastąpił na lewym skrzydle Jhonatan. Brazylijczyk zagrał słabo, ale był z niego pożytek. Raz. W 21 min Sergiusz Prusak wyszedł daleko z bramki, ale świecące w oczy słońce sprawiło, że nie trafił w piłkę. Zrobił to natomiast głową Jakub Świerczok i gdyby nie Jhonatan Polonia cieszyłaby się z gola. – Dla nas był to nerwowy mecz. Widziałem po chłopakach, że są za spięci i pomijają niektóre etapy w konstruowaniu akcji – komentował na konferencji prasowej trener Piotr Rzepka. Bo rzeczywiście, piłka często latała nad głowami zawodników drugiej linii, a w poczynaniach "zielono-czarnych” dominował brak spokoju, nie tylko w konstruowaniu akcji. Na szczęście kilka udanych momentów też było. Pierwszy w 10 min, kiedy w sposób niesygnalizowany uderzył Wojciech Łuczak, zmuszając do dużego wysiłku Seweryna Kiełpina. Po siedmiu minutach golkiper Ślązaków już skapitulował. W dodatku nie miał w tej sytuacji czystego sumienia, bo z rzutu wolnego dał się zaskoczyć Łukaszowi Pielorzowi. Mecz zaczął układać się po myśli gospodarzy, ale kilkunastu minutach znowu przestał. Na własne życzenie, bo łęcznianie byli apatyczni i mieli kłopot ze stwarzaniem sytuacji. W dodatku w 31 min przysnęli, pozwalając rozegrać piłkę Polonii. Jean Paulista wycofał do Świerczoka, który płaskim strzałem z 16 m wyrównał straty. W drugiej połowie GKS miał już więcej okazji. Dlatego Dariusz Fornalak krzyczał do swoim podopiecznych: Nie ma w ogóle grania. Najpierw zdenerwował go strzał Tomasa Pesira, potem niecelna główka Wojciecha Łuczaka, a w końcu Nildo. Brazylijczyk przejął futbolówkę strąconą głową przez Pesira, wyprzedził Lukasa Killara, minął bramkarza i z 16 m ze spokojem kopnął do siatki. To było jego 10 trafienie w tym sezonie. W końcówce miejscowi mieli jeszcze dwie kolejne szanse. GKS Bogdanka – Polonia Bytom 2:1 (1:1) BRAMKI 1:0 – Pilelorz (17), 1:1 – Świerczok (31), 2:1 – Nildo (73) SKŁADY GKS: Prusak – Sołdecki, Benevente, Nikitović, Pielorz – Zuber (57 Kusiak), Bartoszewicz, Łuczak, Jhonatan (46 Oziemczuk) – Pesir (90 Żukowski), Nildo. Polonia: Kiełpin – Tanżyna (48 Pietrowski), Killar, Gamla, Michalak (82 Ściański) – Chomiuk, Dziewulski, Mąka, Tomczyk (64 Alancewicz) – Świerczok – Paulista. Żółte kartki: Nildo, Oziemczuk, Pesir – Killar, Mąka, Dziewulski. Sędziował: Tomasz Radkiewicz (Łodź). Widzów: ok. 1000.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama