Wisła Puławy po dobrym początku sezonu wyraźnie złapała zadyszkę i w pięciu ostatnich meczach piłkarze trenera Mariusza Sawy wywalczyli zaledwie dwa punkty. Kryzys miało zakończyć sobotnie spotkanie z \"czerwoną latarnią” ligi Sokołem Sokółka, ale to goście zdobyli trzy punkty po zwycięstwie 2:1.
– Nie idzie nam ostatnio, ale naszym celem w tym sezonie jest utrzymanie w II lidze. I uważam, że jesteśmy w stanie ten plan wykonać. Stać nas na zajęcie miejsca w pierwszej dziesiątce.
Nie ma sensu podejmować żadnych nerwowych ruchów. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra i po prostu spokojnie czekamy na kolejny mecz, w którym będziemy chcieli się przełamać – zapewnia kapitan Łukasz Giza.
Szkoleniowiec "Dumy Powiśla” próbował ratować sytuację zmianami w składzie, ale nie przyniosło to pożądanego efektu.
Najlepiej obrazuje to tabela, w której Konrad Nowak i spółka zajmują obecnie 11 lokatę. Tyle samo punktów – 13 – mają jednak na koncie także trzy inne zespoły.
Kolejna porażka może nawet oznaczać spadek na 15 miejsce. Co ciekawe w 11 meczach Wisła tylko raz zachowała czyste konto, w starciu ze Świtem, który wygrała 2:0.
W kolejnych spotkaniach puławianie stracili 17 goli i jest to jeden z gorszych wyników w II lidze wschodniej. Więcej bramek po stronie straconych mają jedynie dwie ostatnie drużyny – Sokół i KSZO.
Pewniakami w obronie "Dumy Powiśla” od początku sezonu była czwórka: Mateusz Gawrysiak, Mikołaj Skórnicki, Tomasz Bednaruk i Łukasz Misztal.
Kontuzja doświadczonego Bednaruka spowodowała jednak, że Skórnicki miał już trzech partnerów na środku defensywy: Rafała Kursę, Michała Budzyńskiego i Adama Mroza.
I każdy z tych graczy ma na sumieniu przynajmniej jeden mecz. Na szczęście już w poniedziałek Bednaruk, który od jakiegoś czasy ćwiczy indywidualnie powinien wrócić do treningów
– Na pewno nikt nie spodziewał się porażki z Sokołem. Rozegraliśmy zdecydowanie najsłabszy mecz w tej rundzie. Co miało na to wpływ? Wszystko po trochu.
Na pewno także środowy mecz w Suwałkach i długa podróż. Teraz mamy jednak cały tydzień spokoju, żeby przygotować się dobrze do meczu z Resovią i wywalczyć wreszcie pierwsze trzy punkty na wyjeździe – zapowiada Mikołaj Skórnicki.
Komentarze