Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wisła Puławy nie wygrała od pięciu meczów. PZPN sprawdzi nowy stadion

Wisła Puławy po dobrym początku sezonu wyraźnie złapała zadyszkę i w pięciu ostatnich meczach piłkarze trenera Mariusza Sawy wywalczyli zaledwie dwa punkty. Kryzys miało zakończyć sobotnie spotkanie z \"czerwoną latarnią” ligi Sokołem Sokółka, ale to goście zdobyli trzy punkty po zwycięstwie 2:1.
– Nie idzie nam ostatnio, ale naszym celem w tym sezonie jest utrzymanie w II lidze. I uważam, że jesteśmy w stanie ten plan wykonać. Stać nas na zajęcie miejsca w pierwszej dziesiątce. Nie ma sensu podejmować żadnych nerwowych ruchów. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra i po prostu spokojnie czekamy na kolejny mecz, w którym będziemy chcieli się przełamać – zapewnia kapitan Łukasz Giza. Szkoleniowiec "Dumy Powiśla” próbował ratować sytuację zmianami w składzie, ale nie przyniosło to pożądanego efektu. Najlepiej obrazuje to tabela, w której Konrad Nowak i spółka zajmują obecnie 11 lokatę. Tyle samo punktów – 13 – mają jednak na koncie także trzy inne zespoły. Kolejna porażka może nawet oznaczać spadek na 15 miejsce. Co ciekawe w 11 meczach Wisła tylko raz zachowała czyste konto, w starciu ze Świtem, który wygrała 2:0. W kolejnych spotkaniach puławianie stracili 17 goli i jest to jeden z gorszych wyników w II lidze wschodniej. Więcej bramek po stronie straconych mają jedynie dwie ostatnie drużyny – Sokół i KSZO. Pewniakami w obronie "Dumy Powiśla” od początku sezonu była czwórka: Mateusz Gawrysiak, Mikołaj Skórnicki, Tomasz Bednaruk i Łukasz Misztal. Kontuzja doświadczonego Bednaruka spowodowała jednak, że Skórnicki miał już trzech partnerów na środku defensywy: Rafała Kursę, Michała Budzyńskiego i Adama Mroza. I każdy z tych graczy ma na sumieniu przynajmniej jeden mecz. Na szczęście już w poniedziałek Bednaruk, który od jakiegoś czasy ćwiczy indywidualnie powinien wrócić do treningów – Na pewno nikt nie spodziewał się porażki z Sokołem. Rozegraliśmy zdecydowanie najsłabszy mecz w tej rundzie. Co miało na to wpływ? Wszystko po trochu. Na pewno także środowy mecz w Suwałkach i długa podróż. Teraz mamy jednak cały tydzień spokoju, żeby przygotować się dobrze do meczu z Resovią i wywalczyć wreszcie pierwsze trzy punkty na wyjeździe – zapowiada Mikołaj Skórnicki.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama