Dziwne rzeczy dzieją się w tym sezonie w Stali Kraśnik. W 10 meczach „niebiesko-żółci” uzbierali 16 punktów, co daje im czwarte miejsce w tabeli. Wydawałoby się, że jak na beniaminka to bardzo dobry wynik. Okazuje się jednak, że ten dorobek nie potrafi obronić trenera Anatolija Ławryszyna, bo działacze Stali szukają już jego następcy.
Po ostatnim meczu ligowym w Nowej Sarzynie, gdzie kraśniczanie zremisowali z tamtejszą Unią 1:1, doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy szkoleniowcem i jednym z działaczy.
Po zawodach, w rozmowie z dziennikarzami 38-letni trener powiedział, że nie będzie komentował spotkania, bo po tym, co usłyszał od jednego z wiceprezesów, myśli o opuszczeniu zespołu. Ławryszyn nie chciał rozmawiać na temat całego zajścia, ale podobno chodziło o zmiany, których dokonał w trakcie spotkania.
– Czy zrezygnuję z pracy w Stali? Nic nie mogę na ten temat powiedzieć. Będę jeszcze rozmawiał z działaczami – usłyszeliśmy wczoraj od popularnego „Toli”. Prezes klubu Artur Rydzewski nie ma jednak wątpliwości, że do zmiany na ławce trenerskiej dojdzie.
– Decyzja na temat zwolnienia szkoleniowca już zapadła. Teraz czekamy jedynie na zebranie zarządu i w środę wszystko będzie już oficjalne. Skąd ta roszada? Z kilku powodów. Nie chodzi tylko o błędy, jakie zostały popełnione. Inna sprawa to brak licencji.
Umawialiśmy się z trenerem, że będzie się o nią starał, ale do tej pory nic w tym kierunku nie zrobił – informuje prezes Stali Artur Rydzewski.
Do końca tygodnia treningi ma prowadzić drugi szkoleniowiec „niebiesko-żółtych”... Daniel Szewc, który jest również opiekunem rezerw.
Niewykluczone jednak, że w niedzielę, w meczu z Tomasovią Tomaszów Lubelski w klubie pojawi się już nowy opiekun. Ponoć prowadzone są rozmowy z dwoma kandydatami.
– Na razie nic nie mogę na ten temat powiedzieć. Może sprawimy jednak małą niespodziankę – dodaje tajemniczo szef Stali.
Nie tak dawno temu za „pyskówkę” z prezesem miesiąc dyskwalifikacji dostał zawodnik kraśniczan Tomasz Ryczek.
Sprawa rozeszła się jednak po kościach i ostatecznie piłkarz został jedynie ukarany finansowo, po czym wrócił do gry. Tym razem chyba jednak strony nie dojdą do porozumienia.
Komentarze