Ostatni raz piłkarze Wisły Puławy ze zwycięstwa cieszyli się... 10 września, kiedy pokonali Znicz Pruszków 2:1. Od tej pory podopieczni Mariusza Sawy zanotowali cztery remisy i cztery porażki. W najbliższej serii gier \"Duma Powiśla” zmierzy się w Poniatowej z liderem II ligi wschodniej – Okocimskim Brzesko.
Niestety kolegom nie będzie mógł pomóc Mikołaj Skórnicki i szanse, że jeszcze zagra w tej rundzie nie są zbyt duże.
– Początkowo wydawało się, że z moim urazem nie jest tak źle. Po dokładnych badaniach okazało się jednak, że mam naderwany mięsień, a to oznacza przynajmniej dwa lub trzy tygodnie przerwy w treningach. Na najbliższy mecz na pewno nie dojdę do siebie, ale być może uda się wykurować na KSZO.
Na razie czekają mnie zabiegi i za 1,5 tygodnia okaże się, czy to wystarczyło, żeby wrócić do zdrowia. Czy jest sens ryzykować poważniejszą kontuzję i zagrać jeszcze w tej rundzie? Jeszcze mamy kilka spotkań i na pewno przydałoby się nam kilka dodatkowych punktów. Kontuzje ostatnio nas jednak nie oszczędzają i mamy od dawna sporo problemów kadrowych – mówi Mikołaj Skórnicki.
Lepiej czuje się już z kolei drugi z podstawowych, środkowych obrońców klubu z Puław Tomasz Bednaruk. 33-letni defensor raczej odpuści jednak grę w rundzie jesiennej. Na szczęście w najbliższym spotkaniu z Okocimskim szkoleniowcy gospodarzy będą mieli szersze pole manewru niż w ostatnim meczu z Pelikanem Łowicz, bo do składu wracają kontuzjowany do niedawna Maciej Wójtowicz oraz pauzujący za żółte kartki Michał Budzyński.
W obronie nadal trzeba będzie jednak kombinować. Ostatnio parę stoperów tworzyli Adam Mróz i Rafał Kursa. W sobotę może być podobnie, chyba że znowu na środku wystąpi Budzyński.
Dobre wiadomości dotyczą również nowego stadionu w Puławach, bo dzisiaj około godz. 11 ponownie ten obiekt będą wizytować przedstawiciele Komisji Licencyjnej PZPN.
– Dostaliśmy informację, że wszystkie poprawki zostały już wykonane i po prostu chcemy to sprawdzić – mówi Krzysztof Smulski, przewodniczący komisji.
Szanse, że spotkanie z Okocimskim odbędzie się już przy ul. Hauke-Bossaka są minimalne, ale wszystko wskazuje jednak na to, że piłkarze "Dumy Powiśla” doczekają się jeszcze w tej rundzie gry na nowym stadionie.
Komentarze