Avia Świdnik w ostatnich tygodniach jest wyraźnie w słabszej formie. Piłkarze Tomasza Wojciechowskiego w czterech meczach zdobyli zaledwie jeden punkt po remisie na własnym boisku z Karpatami Krosno 0:0.
Kontuzje napastników to główna zmora "żółto-niebieskich”, bo nadal na finiszu rundy jesiennej świdniczanie mogą się pochwalić ledwie... jedną bramką zdobytą u siebie. W minioną niedzielę Avia przegrała po bardzo słabym meczu ze Strumykiem Malawa 1:3.
Na dodatek kontuzji doznał kapitan Paweł Pranagal, który opuścił boisko w karetce, z podejrzeniem złamanej nogi. Na szczęście pierwsze diagnozy się nie sprawdziły.
– Zostałem dosyć mocno kopnięty przez przeciwnika i doszliśmy do wniosku, że trzeba pojechać do szpitala. Okazało się jednak, że nic się nie stało, bo nie ma ani pęknięcia kości, ani złamania. We wtorek brałem już udział w treningu, ale noga jeszcze trochę mi dokucza. Chciałbym zagrać w sobotę, zobaczymy jednak, czy zdołam dojść do siebie – zastanawia się Paweł Pranagal.
W najbliższej serii gier zabraknie na pewno po raz kolejny Bartłomieja Mazurka. Napastnik wyleczył już, co prawda kontuzję, ale w spotkaniu ze Strumykiem dostał czerwoną kartkę i będzie musiał pauzować minimum dwa mecze. Na dodatek do Świdnika w sobotę przyjedzie nowy lider Siarka Tarnobrzeg. Ekipa Adama Mażysza w tym sezonie przegrała tylko raz z Karpatami Krosno i to w pechowych okolicznościach po golu straconym w 90 minucie.
– Zadajemy sobie ciągle pytanie, co się z nami ostatnio dzieje. Gdyby było jednak, jakieś lekarstwo na nasze problemy to byśmy je wzięli. To nie takie łatwe. Początek był całkiem niezły, bo byliśmy nawet liderem. Teraz jednak wiedzie się nam dużo gorzej. Złapaliśmy zadyszkę, ale będzie szansa, żeby zbliżyć się do Siarki i przełamać złą passę. Trzeba po prostu zrobić wszystko, żeby wygrać – dodaje kapitan "żółto-niebieskich”.
W ostatnich dniach z trenerem i piłkarzami rozmawiali także działacze klubu.
– Wszyscy jesteśmy mocno zaniepokojeni postawą drużyny. Po udanym początku teraz widać wyraźny regres. Liczymy, że teraz uda się nam pokonać Siarkę. Liga jest bardzo wyrównana, więc dlaczego Avia nie może pokonać lidera?
Czy bierzemy pod uwagę zmianę trenera w przypadku niepowodzenia? Nie chcę o tym mówić, bo wierzymy w zwycięstwo. Jeżeli przegramy to jakieś konsekwencje na pewno jednak będą – mówi prezes Marek Maciejewski.
Komentarze