Wisła Puławy przegrała w miniony weekend z KSZO Ostrowiec 0:2 i po 15 kolejkach zajmuje trzecie miejsce od końca w tabeli II ligi wschodniej. Dodatkowo piłkarze \"Dumy Powiśla” śrubują rekord meczów bez zwycięstwa, który wynosi już 10 spotkań. Mimo wszystko trener Mariusz Sawa może spać spokojnie, bo działacze nie planują w najbliższym czasie żadnych zmian kadrowych.
Fragment sobotniego meczu w Ostrowcu Świętokrzyskim, który Wisła przegrała 0:2 (RAFAŁ SOBOŃ/ECHO DNI
– Do końca rundy pozostały nam tylko dwa mecze, więc zmiany na tym etapie sezonu nie miałyby żadnego sensu. Chcemy spokojnie zakończyć rozgrywki, a później spotkamy się ze szkoleniowcem, który ma przedstawić raport na temat drużyny i poszczególnych zawodników.
I w zimie zastanowimy się, co zrobić dalej – mówi prezes Wisły Grzegorz Nowosadzki. W ostatnich tygodniach zespół z Puław dotknęła prawdziwa plaga kontuzji, szczególnie w obronie.
Od dłuższego czasu do gry nie są zdolni: Tomasz Bednaruk, Łukasz Misztal, a niedawno dołączył do nich także Mikołaj Skórnicki. Na urazy narzekają również Mateusz Olszak, Maciej Wójtowicz czy Michał Chwiszczuk.
– Wiedzieliśmy, że ten sezon będzie ciężki i że kontuzje też nie będą nas omijały. Mimo wszystko w tym sezonie celem Wisły jest utrzymanie w II lidze. I można powiedzieć, że już po tych kilkunastu kolejkach teoretycznie to zadanie zostało wykonane, po wycofaniu się Sokoła Sokółka.
Oczywiście oczekiwania były jednak nieco większe. Płacimy jednak frycowe, a dodatkowo mieliśmy swoje problemy przed rozpoczęciem rozgrywek. Mimo wszystko spodziewamy się, że wiosną będzie jednak lepiej – przyznaje prezes Nowosadzki.
Wszystko wskazuje na to, że w zimie trener Sawa będzie mógł liczyć na kilka transferów. Działacze zapowiadają, że będą chcieli uniknąć sytuacji z ostatnich tygodni, kiedy dziury w składzie trzeba łatać juniorami.
– Pewnie nie będzie innej możliwości, jak poszukanie wartościowych zmienników. Chcielibyśmy zwiększyć siłę tego zespołu w przerwie zimowej – kończy prezes zespołu z Puław.
W najbliższej serii gier Łukasz Giza i spółka staną przed dużą szansą przerwania fatalnej passy, bo zmierzą się u siebie z przedostatnimi w tabeli Wigrami Suwałki. Mecz zostanie ponownie rozegrany na nowym stadionie w Puławach, w najbliższą sobotę o godz. 16.
Komentarze