Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oddziały ratunkowe do zamknięcia. Szpitale likwidują SOR-y

W przyszłym roku w dwóch szpitalach – w Lublinie i Lubartowie – nie będzie oddziałów ratunkowych. W tym roku jeden SOR w Lublinie już zniknął.
Oddziały ratunkowe do zamknięcia. Szpitale likwidują SOR-y
Zniknie m.in. Szpitalny Oddział Ratunkowy w szpitalu przy ul. Staszica w Lublinie
(Maciej Kaczanows
– Z wniosków, które przysłały nam szpitale z regionu wynika, że od 1 stycznia SOR przestanie funkcjonować w szpitalu przy ul. Staszica w Lublinie i w szpitalu w Lubartowie – mówi Michał Jedliński, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. – Nowy oddział ratunkowy powstanie za to w szpitalu w Łęcznej. W obu przypadkach zamykanie SOR łączy się ze zwolnieniami części personelu. Dlaczego zapadły decyzje o zamknięciu oddziałów? – Lubartów nie spełniał wymogów Ministerstwa Zdrowia. Brakowało m.in. stanowiska dekontaminacyjnego (pozwala usuwać substancje toksyczne i trucizny z ciała pacjenta – red.), czy wystarczającej ilości źródeł tlenu – wyjaśnia dyrektor Jedliński. – Poza tym, utrzymanie SOR-u nie opłacało się, przynosił duże straty. W 2010 roku było to 900 tys. zł, w tym do września 650 tys. zł – dodaje Łukasz Semeniuk, dyrektor SPZOZ w Lubartowie. – Zamknięcie SOR wiąże się ze zwolnieniami. Pracę może stracić 10–15 osób z 25 pracujących na oddziale. Zniknie też SOR w szpitalu przy ul. Staszica w Lublinie. Placówka informując urzędników o planach zamknięcia nie podała powodów. Szefowa oddziału ratunkowego nie chciała z nami rozmawiać na ten temat. – Najgorsze, że wszyscy pacjenci, którzy korzystają z naszej opieki będą musieli pójść gdzie indziej – komentuje jeden z pracowników. – Większość obsługi straci pracę, dyrekcja już nas o tym poinformowała. W Lublinie działają jeszcze cztery oddziały ratunkowe. Trudniejsza sytuacja może być w powiecie lubartowskim, tam znika jedyny taki oddział. – To nie jest dobra wiadomość. Przecież w niektórych przypadkach liczy się każda minuta – mówi Marcin Trąbka z Firleja. Innego zdania są urzędnicy i lekarze. – W mojej ocenie niezakontraktowanie SOR w Lubartowie nie pogorszy bezpieczeństwa pacjentów i ich dostępu do świadczeń w tym powiecie. Pacjenci będą mogli trafiać do oddziałów ratunkowych w Radzyniu Podlaskim, Łęcznej, Parczewie, czy Lublinie – zaznacza dyr. Jedliński. – Tendencja zamykania SOR-ów jest niedobra. Liczba oddziałów ratunkowych została obliczona zgodnie z potrzebami populacji w regionie. Mimo to pacjenci nie powinni się obawiać pogorszenia opieki – ocenia dr Andrzej Nogalski, wojewódzki konsultant ds. ratownictwa medycznego. W 2011 w Lublinie zamknięto już oddział ratunkowy w szpitalu kolejowym.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama