Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Strażnik Roztoczańskiego Parku miał ścigać złodziei, a sam kradł drewno z lasu

Marek P., były strażnik Roztoczańskiego Parku Narodowego i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Zwierzyńcu został skazany na grzywnę.
Strażnik Roztoczańskiego Parku miał ścigać złodziei, a sam kradł drewno z lasu
Marek P. był zastępcą komendanta straży w RPN. Mieszkał w należącej do parku leśniczówce. Na kradzieży drewna wpadł przypadkiem. W 2011 roku pracownicy RPN i leśniczy sprawdzali stan leśnych upraw. Postanowili odwiedzić 39-latka. Zwrócili uwagę na kłody drewna leżące na podwórku. Nie było na nich specjalnych oznaczeń, które umieszcza się na legalnie wycinanych drzewach.

Marek P. wyjaśnił, że drzewo pochodzi z "lasów chłopskich”, a przywiózł mu je miejscowy rolnik.

Ten przyznał, że zwiózł drewno. Wskazał dokładne miejsce. Okazało się, że to nie prywatna działka, a las należący do RPN. Rolnik wyjaśnił, że o przewiezienie drewna do leśniczówki poprosił go Marek P.

W miejscu wskazanym przez rolnika leśnicy znaleźli cztery świeże pniaki. Ustalili, że drzewa ścięto je nielegalnie. Porównali pnie z kłodami na podwórku Marka P. Pasowały. Sprawą zajęła się prokuratura.

Marek P. został oskarżony o nielegalne wycięcie i kradzież czterech drzew. Ich wartość wyceniono na ponad 400 zł. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Śledczy ustalili, że było inaczej.

Kiedy Marek P. usłyszał zarzuty, przestał pełnić funkcję zastępcy komendanta straży RPN. Został przesunięty do innego działu. Sąd skazał mężczyznę na grzywnę. Ten złożył apelację. - Sąd utrzymał wyrok w całości - mówi Elżbieta Koszel, rzecznik Sądu Okręgowego w Zamościu.

- Wymierzono karę grzywny w wysokości 1800 zł. Skazany musi zapłacić 1103 zł nawiązki na rzecz RPN, naprawić szkody o wartości 551 zł oraz pokryć koszty postępowania.

Wyrok jest prawomocny. W rezultacie z końcem grudnia 39-latek pożegnał się z posadą w parku. Musi również opuścić należącą do RPN leśniczówkę.

Marek P. będzie mógł teraz poświęcić więcej czasu na działalność w Radzie Miejskiej w Zwierzyńcu, której jest wiceprzewodniczącym. Startował z listy PSL. Nie grozi mu utrata mandatu. Gdyby usłyszał wyrok pozbawienia wolności, choćby w zawieszeniu, musiałby zakończyć działalność w samorządzie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama