Na przejeździe kolejowym w Zabielu w gminie Niedźwiada, we wtorek 21 kwietnia doszło do niebezpiecznego zdarzenia. 67-latek nie zauważył nadjeżdżającego pociągu i wjechał na tory. Nie zdążył wycofać. W wyniku incydentu trasa Warszawa-Lublin przez Łuków była tymczasowo zablokowana.
Niebezpieczna sytuacja na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Zabielu (powiat lubartowski). Kierujący citroenem berlingo 67-latek nie widząc nadjeżdżąjącego pociągu wjechał na torowisko. Auto zgasło w najgorszym możliwym momencie, gdy znajdowało się już na torach. Pociąg zbliżał się i trąbił, a mieszkaniec powiatu parczewskiego jadący z jedną pasażerką, walczył z rozrusznikiem, próbując odpalić zapłon i wycofać samochód.
Udało się, ale nie do końca. Skład pasażerski relacji Warszawa – Lublin przez Łuków, Parczew i Lubartów - uderzył w przód citroena wyrywając jego maskę i niszcząc zderzak. Na szczęście, mimo takich uszkodzeń samochodu, kierowcy ani jego pasażerce nic się nie stało. Mężczyzna, jak się później okazało, był trzeźwy. Wjechał na tory nie upewniajac się, że przejazd jest wolny. Miał sporo szczęścia. Teraz za narażenie innych ludzi na poważne niebezpieczeństwo będze musiał zapłacić.
- Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, kierujący samochodem osobowym został ukarany mandatem karnym w wysokości 1500 zł- poinformował mł. asp. Marcin Bajon z lubartowskiej policji.
fot. Policja
Pociąg z około 60 osobami na pokładzie musiał awaryjnie zahamować. Linia kolejowa przez jakiś czas była zablokowana, co generowało opóźnienia. Przewoźnik dla podróżnych zorganizował transport zastępczy. Pasażerowie autobusem zostali zabrani do Lublina.
Służby przypominają, że na przejazdach niestrzeżonych kierowca ma bezwzględny obowiązek zatrzymania pojazdu i upewnienia się, że do torowiska nie zbliża się żaden skład pociągu.
Komentarze