Biała Podlaska: Skromne uroczystości 30. rocznicy stanu wojennego
Tylko kilkunastu dawnych działaczy \"Solidarności” i kilku miejscowych polityków uczestniczyło dziś w uroczystym złożeniu kwiatów pod tablicą pamiątkową \"Solidarności” przy bialskiej ul. Warszawskiej.
- 13.12.2011 15:36

Spotkanie zorganizowała Rada Oddziału NSZZ \"Solidarność” w Białej Podlaskiej. Wiedziały o tym bialskie szkoły, ale nie wysłały na uroczystości delegacji.
Po złożeniu wiązanek, o smutnych czasach stanu wojennego mówili Tadeusz Łazowski, starosta bialski oraz Adam Abramowicz, poseł PiS. Parlamentarzysta apelował o spóźnione uczczenie ofiar stanu wojennego oraz wskazywał na cynizm i bezduszność gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
Marian Kwiatkowski, działacz podziemnej \"Solidarności” opowiadał dziennikarzom o działalności w latach 1982-82 nielegalnej małej bialskiej radiostacji, którą skonstruował i obsługiwał hobbysta Narcyz Malinowski.
- Najpierw nadawaliśmy same hasła o \"Solidarności”. Później, w 1986 r. przybył już do nas fachowiec z nadajnikiem i emitowaliśmy audycje z bloku mieszkalnego przy AWF i z bloku przy PKP. Z zamontowanym pod ubraniem mikrofonem i anteną w spodniach poszedłem nawet na rozprawę kolegium. Sygnał odbierał kolega w \"maluchu” i nagrywał – wspomina.
Dziś po Białej Podlaskiej jeździł też samochód odtwarzający przemówienie generała Wojciecha Jaruzelskiego, którym ogłosił stan wojenny. Organizujący tę akcję Sławomir Suszczyński, prezes Stowarzyszenia Południowego Podlasia, przyznał, że zepsuła się dawna nyska milicyjna, która w przeszłości lepiej przypominała mroczny czas.
Reklama













Komentarze