Reklama
Płatne parkowanie w Białej Podlaskiej. Trwa analiza ankiet
Choć do przeanalizowania jest niespełna 600 ankiet dotyczących płatnego parkowania na terenie miasta, to wynajęta do ich przeanalizowania firma będzie nad tym pracować przez miesiąc. Rada Miasta uchwałę w tej sprawie podejmie dopiero w lutym.
- 18.12.2011 21:06

Konsultacje społeczne trwały dwa miesiące. Właśnie się zakończyły. Ich efekt to 479 ankiet wypełnionych w Internecie i 120 w formie papierowej. – Obecnie trwa ich analiza. W terminie 30 dni od zakończenia konsultacji zostanie opracowany szczegółowy raport. W styczniu powinniśmy już go opublikować na stronie internetowej Urzędu Miasta. Najprawdopodobniej w lutym dokument zostanie przedstawiony na sesji Rady Miasta – zapowiada Renata Szwed, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta.
Magistrat najpierw określił proponowany obszar strefy płatnego parkowania. Miałby objąć ok. 470 miejsc postojowych. Granice strefy przebiegać będą ulicami Narutowicza, Zamkową i Nową oraz poprzez pl. Wojska Polskiego i al. Tysiąclecia.
W Białej Podlaskiej jest zarejestrowanych ponad 38 tys. samochodów osobowych, a w konsultacjach wypowiedziało się nieco mniej niż 600 osób.
– Wypowiedział się zaledwie jeden procent kierowców. Gdyby kilku urzędników przeszło przez miasto, pewnie by zebrało więcej odpowiedzi – denerwuje się opozycyjny radny Stefan Konarski (PiS). Uważa, że pieniądze zostały zmarnowane. – Wątpliwe jest w ogóle tworzenie płatnych parkingów w centrum oraz zapowiadanie, że zlikwiduje się wiele kursów komunikacji miejskiej! – dodaje oburzony Konarski. – Mieszkańców mogło zniechęcić 12 szczegółowych pytań zawartych w ankiecie – uważa pan Marian z Białej Podlaskiej. Zastanawia się, czy w tej sytuacji wyniki konsultacji będą miarodajne. – Dlaczego nie dyskutowano o obszarze, który ma objąć strefa płatnego parkowania – zastanawia się bialczanin.
Radnego Wojciecha Sosnowskiego (PO) dziwi natomiast, że w sytuacji kryzysu finansów miasta proponuje się parkomaty, których koszt może być olbrzymi.
– Kiedy mamy tylko 1,1 mln zł na budowę ulic, jak można wiele tysięcy wydawać na parkomaty? Najlepsze, moim zdaniem byłyby karty parkingowe sprzedawane w sklepach i w punktach Zarządu Komunikacji Miejskiej – proponuje Sosnowski.
Reklama













Komentarze