Justyna Kowalczyk pokonała w czwartek Marit Bjoergen (Tor Atle Kleven/wikipedia)
Justyna Kowalczyk rozpoczęła w swoim stylu. Pierwszą część trasy pokonała dość wolno i na półmetku traciła do Norweżki Marthe Kristoffersen nieco ponad trzy sekundy.
W drugiej części dystansu była jednak już nie do pokonania. Największa rywalka Polki, Marit Bjoergen, przybiegła na metę spóźniona w stosunku do Polki o 0,4 sek. Trzecia na finiszu była Hanna Brodin ze Szwecji.
Przypomnijmy, że Justyna Kowalczyk walczy o przejście do historii biegów narciarskich. Polka może być pierwszą zawod-niczką, która wygra trzy edycje tego prestiżowego cyklu.
W tym sezonie w kalendarzu nie ma żadnej imprezy mistrzowskiej, dlatego te zawody wyrastają do rangi nieoficjalnych mistrzostw świata. Warto podkreślić, że główna rywalka Kowalczyk – Marit Bjoergen w Tour de Ski startowała pięciokrotnie, ale tylko dwa razy osiągnęła metę. W 2007 r. zajęła drugie miejsce, zaś w 2009 – dziesiąte.
W 2008 r. wycofała się przed etapem w Val di Fiemme, zaś w 2010 r. i 2011 r. nie startowała. – Tour de Ski to niezwykle trudna i wyczerpująca impreza. Dużo startów, mało odpoczynku, częste podróże. W tym roku dodatkowo rywalizacja została wydłużony o jeszcze jeden dzień i kolejny start.
Nastawiamy się więc na bardzo trudne kilkanaście dni. W Tour de Ski nie ma niczego pewnego i Marit Bjoergen też żadnego wyniku nie ma obiecanego. Na pewno mocna będzie Aino Kaisa Saarinen, namieszać w czołówce mogą Szwedka Charlotte Kalla i Norweżka Therese Johaug.
Wygra ta, która będzie pierwsza na Alpe Cermis i dopiero wtedy zobaczymy, kto to będzie i kto, z kim walczył – powiedział na oficjalne stronie Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietelny, trener Polki.
W piątek zostanie rozegrany drugi etap Tour de Ski. Narciarki będą ponownie rywalizowały w Oberhofie, ale tym razem w biegu pościgowym z handicapem na dystansie 10 km. Początek zawodów zaplanowany został na godz. 14.15.
Komentarze