Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Tomasovia i Chełmianka w sobotę wznawiają treningi

Piłkarze Tomasovii Tomaszów Lubelski mają wznowić treningi już w najbliższą sobotę. Nadal nie wiadomo jednak, kto poprowadzi zespół „niebiesko-białych” w rundzie wiosennej.
Jeszcze kilka dni temu głównym kandydatem na następcę Jarosława Korzenia był Bohdan Bławacki, w przeszłości trener Spartakusa Szarowola i Motoru Lublin. Okazuje się jednak, że 48-letni szkoleniowiec nie jest już numerem jeden na liście działaczy z Tomaszowa Lubelskiego. – Sytuacja w ostatnim czasie bardzo się zmieniła. Oprócz trenera Bławackiego mamy kilku innych osób na oku i ciężko powiedzieć w tym momencie, jak rozstrzygnie się ta sprawa. Nie wiem też, czy uda się nam znaleźć nowego szkoleniowca do czasu rozpoczęcia treningów przez drużynę – mówi prezes Tomasovii Mieczysław Witkowski, który poinformował nas również, że sporo powinno się wyjaśnić na dzisiejszym zebraniu zarządu „niebiesko-białych”. – Rozpoczynamy spotykanie o godz. 18 i mam nadzieję, że uda się coś ustalić – dodaje szef klubu z Tomaszowa Lubelskiego. W sobotę zajęcia rozpoczynają również zawodnicy Chełmianki, ale trener Waldemar Wiater nie spodziewa się żadnych nowych twarzy. Wszystko wskazuje jednak na to, że pojawi się kontuzjowany od dłuższego czasu Kamil Drob, w poprzednim sezonie lider Chełmianki. 26-latek wyleczył już kontuzję kolana i już od listopada lekko trenował. – Zaczynamy w sobotę o godz. 11.30, na razie na hali. Niewielkie są szanse na nowych zawodników. Dopiero po tym pierwszym spotkaniu będziemy rozmawiali z prezesem na temat ewentualnych wzmocnień. Nie ukrywam, że przydałoby się przewietrzyć nieco szatnię, ale nie stać nas na sprowadzenie zawodników z zewnątrz. Mamy na oku dwóch młodzieżowców, ale to dopiero przymiarki. Zresztą niewykluczone, że ostatecznie Adrian Siatka i Marcin Gregorowicz zostaną z nami przynajmniej do czerwca – mówi trener Waldemar Wiater. Do klubu z Chełma przyszedł ostatnio fax z Miedzi Legnica, która od dłuższego czasu zainteresowana jest dwoma młodymi graczami „biało-zielonych”. Drugoligowiec walczący o awans na zaplecze ekstraklasy poinformował jednak działaczy Chełmianki, że nie ma zamiaru płacić wielkich kwot za obu piłkarzy. Tym bardziej, że po zakończeniu sezonu może ich mieć za nieco ponad osiem tysięcy złotych. – Jeżeli rzeczywiście obaj zostaną w Chełmiance to wyjdzie im to tylko na dobre. Jeżeli pokażą się z dobrej strony to mogą trafić do jeszcze lepszego klubu niż Miedź. A my nie będziemy musieli szukać ich następców – dodaje szkoleniowiec klubu z Chełma.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama