• Rozpoczął pan treningi z Wisłą Puławy, czy to oznacza, że ze zdrowiem wszystko jest już w porządku?
– Jak najbardziej. Nie mam żadnych problemów z nogą, nie odczuwam bólu już od dłuższego czasu. Trenowałem trochę z Lublinianką, żeby sprawdzić, czy będę jeszcze w stanie wrócić na boisko i okazuje się, że jest dobrze. Mam nadzieję, że tak już zostanie.
• Lekarze po kontuzji stwierdzili, że nie może pan dłużej kontynuować swojej przygody z piłką. Teraz dali zgodę na grę?
– Nie do końca. Jedni podtrzymywali swoje zdanie, ale lekarz, który przeprowadzał moją operację wszystko dokładnie sprawdził i nie widział żadnych przeciwwskazań. Cieszę się, bo w ostatnich miesiącach miałem sporo wolnego czasu. Zajmowałem się pracą, trochę czasu spędzałem też na siłowni, bo bardzo ciężko było mi całkowicie odejść od sportu. Dlatego jestem zadowolony, że mogę trenować z Wisłą. Ćwiczę zresztą normalnie, tak jak reszta chłopaków i czuję się bardzo dobrze.
• Jakie są szanse, że na wiosnę zobaczymy Radosława Muszyńskiego w koszulce klubu z Puław?
– Rozmawiałem z trenerami Mariuszem Sawą i Jackiem Magnuszewskim i wychodzi na to, że obaj szkoleniowcy są na tak i chcą, żebym na wiosnę występował w Wiśle. Teraz pozostaje mi po prostu porozumieć się z działaczami w kwestii mojej umowy.
• A jak wygląda sytuacja z Avią Świdnik?
– Rozwiązałem kontrakt z tym klubem za porozumieniem stron, dlatego myślę, że bez żadnych problemów mogę się związać z innym zespołem.
Komentarze