Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Darmowy internet? Tylko dla instytucji

Bezpłatny dostęp do szerokopasmowego Internetu mieli w tym roku dostać mieszkańcy czterech powiatów woj. lubelskiego. Tak się jednak nie stanie. Na wielkim unijnym projekcie skorzystają tylko publiczne instytucje.
W projekcie ,,Regionalna sieć szerokopasmowa Lublin - północny wschód\'\' znalazły się powiaty bialski, lubartowski, parczewski i radzyński. Kwotą 10,6 mln zł dofinansowała go Unia Europejska. W tym roku aż 95 proc. obszaru 49 gmin miało być pokryte przez sieć radiową szerokopasmowego Internetu. Tak się jednak nie stanie. Zanim program się zakończył, zmieniły się przepisy. Uniemożliwiają one wprowadzanie darmowego Internetu dla wszystkich mieszkańców tych terenów. Skorzystają więc tylko instytucje publiczne. Krzysztof Wójtowicz, radny gminy Ostrów Lubelski, nie kryje rozgoryczenia. – Nasza gmina dopłaca do tego projektu 60 tys. zł, a dziś okazuje się, że pożytki będą niewielkie. Nawet osoby mieszkające blisko hot spotu nie będą mieć dobrego dostępu do Internetu. Ludzie są wściekli, że obietnice nie zostały spełnione – narzeka radny. – To bardzo stresująca sytuacja – przyznaje Piotr Dragan, wójt gminy Wisznice. – Stajemy się niewiarygodni, choć to nie my decydowaliśmy o zasadach. Ludzie zapamiętali, co im obiecywaliśmy. Tłumaczenie, że zmieniły się przepisy, ich nie przekonuje – dodaje. – W 2010 r. weszła w życie tzw. megaustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. To było dla nas zaskoczenie – mówi Waldemar Wezgraj, starosta parczewski, którego powiat jest liderem projektu. Ustawa ma przeciwdziałać temu, by samorządy darmowymi usługami nie zakłócały konkurencji na rynkach telekomunikacyjnych. Dlatego mieszkańcy nie mogą liczyć na darmowy dostęp do sieci. Jak mówi starosta Wezgraj, jego urząd już raz padł ofiarą braku koordynacji w sprawie internetowych projektów w Urzędzie Marszałkowskim. Niedawno w starostwie został uruchomiony hotspot w ramach projektu \"Wrota Lubelszczyzny”. Dostęp do sieci mają mieszkańcy miasta i turyści, którzy znajdują się nie dalej niż 300 metrów od budynku i wyślą SMS. – Ale w jednym budynku nie może być dwóch hot spotów – mówi starosta. I dodaje: Urząd by zyskałby więcej, gdyby miał dostęp do Internetu w ramach projektu międzypowiatowego. – Przepisy zabraniają, aby z projektów unijnych finansować różne hot spoty na jednym budynku – przyznaje Paweł Niedźwiadek, kierownik projektu międzypowiatowego. – A regulacje wprowadzone niedawno przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej praktycznie uniemożliwiają dostarczanie bezpłatnego Internetu do osiedli mieszkaniowych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama