Pani Marianna, która opiekuje się różnymi zwierzętami, szukała pomocy dla bociana, który mimo zimy siedział na gnieździe na terenie jej posesji.
pim
01.02.2012 19:14
– Jeszcze niedawno ptak, który ma gniazdo na wysokim słupie, dawał sobie radę. Mieszkańcy dokarmiali go rybami i kawałkami mięsa. Bociek latał też na łąki. – Ale kiedy zrobiło się tak bardzo, zimno ptak przestał latać. Nawet w środę widziałam go na gnieździe – opowiada pani Marianna.
O kłopotach z bocianem dowiedział się Wiesław Panasiuk, wójt gminy Biała Podlaska. Wczoraj poprosił strażaków o pomoc w ściągnięciu ptaka z platformy na słupie i sprawdzeniu w jakiej jest kondycji. Przyjechali strażacy z bialskiej komendy, rozłożyli drabinę, ratownik wszedł po niej i zajrzał do gniazda. Okazało się, że ptaka nie ma.
Jeden ze strażaków biorących w akcji ratunkowej przyznał, że to nie pierwsze takie wezwanie do bociana, który znika...
Komentarze