Na podmokłej łące w pobliżu torów zostali schwytani dwaj mężczyźni ścigani przez policję. W odnalezieniu złodziei pomogli kolejarz i świadek zdarzenia.
(pim)
09.02.2012 11:03
Złodzieje trafili do policyjnego aresztu (archiwum)
W środę przed godz. 15 dwóch młodych mężczyzn wyrwało torebkę kobiecie wysiadającej z pociągu na stacji kolejowej Biała Podlaska–Rozrządowa. Napadnięta oszacowała straty na 750 zł.
Powiadamiający policję rozmówca powiedział, że przestępcy uciekli wzdłuż torów.
Patrol dostał dokładne wskazówki od kolejarza, który z okna widział, w którym kierunku uciekają złodzieje. Pomógł też świadek, wskazując miejsce ich ukrycia.
Mundurowi zatrzymali poszukiwanych, schowanych na gęsto zarośniętej trzciną zamarzniętej łące.
– To bialczanie w wieku 21 i 27 lat. Trafili do aresztu. Za kradzież grozi im kara do 5 lat więzienia. Policjanci znaleźli porzucone przez przestępców torebkę i klucze. Szukamy zabranych kobiecie pieniędzy – ok. 150 zł – oraz telefonu komórkowego – mówi Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji.
Komentarze