Reklama
Policjanci szukają podpalaczy żeremi bobrów
Nie znaleziono martwych zwierząt, ale to nie znaczy, że nie doszło do złamania prawa. Policjanci szukają osób, które w ubiegły czwartek podpaliły żeremia bobrów w Krupach w gm. Michów.
- 21.02.2012 17:41

O sprawie pisaliśmy w sobotę. – Bobry zrywają sieci kłusowników. To była zemsta na zwierzętach – przypuszcza Kazimierz Kozak, zastępca komendanta społecznej straży rybackiej z powiatu lubartowskiego. W czwartek razem z trzema kolegami ze straży zauważył płonące żeremia na starorzeczu Wieprza. Widział też dwóch młodych mężczyzn i jednego starszego, którzy uciekali w kierunku zabudowań.
W piątek sprawą zajęła się policja. – Policjanci zabezpieczyli ślady, ale nie znaleziono martwych zwierząt. Poszukujemy sprawców – mówi podinspektor Artur Marczuk z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Policja prosi osoby, które mogą coś wiedzieć na ten temat, o kontakt: tel. 997.
Reklama
















Komentarze