Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Orleta Radzyń bez Wiktora Borowickiego, ciągle szukają pomocnika

Sporo w ostatnich dniach działo się w radzyńskich Orlętach. W sobotę podopieczni Zbigniewa Grzesiaka przegrali pierwszy sparing podczas zimowych przygotowań, z rezerwami GKS Bogdanka 0:2.
Orleta Radzyń bez Wiktora Borowickiego, ciągle szukają pomocnika
Wiktor Borowicki na wiosnę nie będzie już zakładał koszulki Orląt (MACIEJ KACZANOWSKI)
Dzień później oficjalna strona klubowa poinformowała o podpisaniu umowy z Zygmuntem Kalinowskim, który będzie szkolił bramkarzy. We wtorek natomiast okazało się, że "biało-zielonych” opuszcza kolejny piłkarz – Wiktor Borowicki. Białorusin w rundzie wiosennej będzie występował w czwartoligowym LZS Turbia. Wcześniej z Radzyniem Podlaskim pożegnali się Łukasz Sobiech, Piotr Hermann i Tomasz Tymosiak. Do tej pory drużynę trenera Grzesiaka zasilił tylko napastnik Andrzej Danielak. Ciągle trwają poszukiwania środkowego pomocnika, ale do wznowienia rozgrywek ligowych pozostało już tylko niecałe trzy tygodnie. – O odejściu Borowickiego mówiło się już od dawna. Po prostu ten gracz nie do końca spełnił nasze oczekiwania. Wszystko wskazywało na to, że na wiosnę i tak nie byłby już podstawowym zawodnikiem. Dlatego od dłuższego czasu rozglądał się za nowym klubem. A nam, po tym jak do Łęcznej wrócili Piotrek Hermann i Tomek Tymosiak, ubyło dwóch młodzieżowców. Jedno miejsce może zająć Adrian Zarzecki, który dodatkowo występuje na środku defensywy. Zresztą jego atutem jest nie tylko wiek, ale i to, że bardzo dobrze spisywał się w minionej rundzie – ocenia szkoleniowiec Orląt. W weekend na testach w ekipie "biało-zielonych” pojawił się Nazar Litun, ale jak się okazało w wyniku nieporozumienia. – Chodziło nam o innego zawodnika Motoru, środkowego pomocnika, a pojawił się Litun, który dużo lepiej czuje się w bocznych sektorach boiska. Cały czas rozglądamy się za wzmocnieniem środkowej linii, ale jeżeli nikt już do nas nie dołączy, to nie będzie tragedii. Czy martwimy się porażką w Łęcznej? Każda przegrana martwi, ale nie ma co przesadzać. Obie drużyny miały swoje sytuacje, a wykorzystali je tylko gospodarze. Czasami można wygrać 10 sparingów, a potem przegrywać w lidze i odwrotnie. Dlatego nie przywiązujemy do tego wyniku zbyt wielkiej wagi – dodaje trener Grzesiak. W środę o godz. 16 w Siedlcach Orlęta zagrają z Pogonią. A w piątek lub w sobotę zmierzą się z Motorem Lublin.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama