Teraz w całym mieście działa tylko jedno miejsce, gdzie legalnie można oddać nietypowe odpady, które nie powinny być zabierane przez śmieciarki. Tak zwany PSZOK, czy Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych działa od półtora roku i znajduje się przy ul. Dęblińskiej 2 (na zdjęciu). Odpadów jest jednak coraz więcej. To nawet 400 ton miesięcznie. Zarząd Zakładu Usług Komunalnych chce w ciągu najbliższych lat powiększyć stary PSZOK i zbudować kolejny po drugiej stronie miasta.
- Projekt rozbudowy jest już gotowy. To będzie PSZOK trzy razy większy niż obecnie, z kontenerami zadaszonymi wiatą. Powstanie w miejscu obecnego ale zajmie teren po schronisku, które niedługo będzie przeniesione.
Na potrzeby punktu zburzony zostanie jeden z budynków - mówi Tomasz Wadas, prezes Zakładu Usług Komunalnych w Puławach i dodaje, że to nie wszystko.
- Chcemy zbudować drugi PSZOK na wydzielonym do tego celu placu przy ul. Składowej, gdzie również przyjmowane byłyby odpady od mieszkańców Puław - informuje prezes i dodaje, że dwa PSZOK-i po wschodniej i zachodniej stronie miasta docelowo wystarczyłyby na potrzeby mieszkańców.
Całość ma kosztować od 1,5 mln do 2 mln złotych, a 85 procent tych kosztów powinno pochodzić ze środków zewnętrznych. To dlatego nie wiadomo kiedy dokładnie rozpocznie się ta inwestycja. Zależeć to będzie głównie od terminu pojawienia się konkursów, do których można by aplikować. To, ile tych pieniędzy trafi na tego typu inwestycje w naszym województwie, zdaniem szefa puławskiego ZUK-u rozstrzygnie się w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Puławy: Punkt zbiórki bliżej mieszkańca
Stare meble, zużyty sprzęt AGD i TRV oraz baterie czy niepotrzebne akumulatory trafiają teraz na ul. Dęblińską. W niedalekiej przyszłość pojawi się w mieście drugi PSZOK czyli Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych
- 13.02.2015 16:00

Reklama













Komentarze